jan_zizka
16.12.15, 00:03
...gdy dziedziczny rosyjski agent, bękart enkawudowskiego pułkownika spod Odessy na gościnnych występach w Polsce oraz łżepowstanki starachowickiej, który ma nazwisko wymuszone przez bezpiekę na bohaterze powstania warszawskiego dla ukrycia romansiku żonatego czekisty Świątkowskiego, który miał wykłady dla esbeckich oficerów jeszcze w 1981 roku, którego teczkę esbecja na rozkaz "z góry" skierowała do archiwum a potem zniszczyła już w sierpniu 1982 roku, agent sowiecki, a potem rosyjski co najmniej od tegoż sierpnia 1982, obrońca ubeckich agentów, zdrajca kraju, w którym się urodził, bo nie Polak przecież, tchórz i złodziej, pośredni zabójca własnego brata
nazywa Polaków "Polakami najgorszego sortu" i porównuje do gestapo
(ze względu na jego własną przeszłość NKWD nie przeszło mu przez paszczę).
Dawno w Polsce nikt nie zrobił z siebie takiego kretyna.