magdolot
16.12.15, 18:14
Za "Obserwatorem Konstytucyjnym" z 3 grudnia fragment pracy prof. Lecha Garlickiego :
link: www.obserwatorkonstytucyjny.pl/trybunal/jak-w-latach-1933-38-likwidowano-austriacki-trybunal-konstytucyjny/
"Przejście do rządów autorytarnych w początku lat trzydziestych oznaczało upadek, a potem likwidację Trybunału Konstytucyjnego. W świetle tzw. kryzysu organizacyjnego w Radzie Narodowej rząd uznał parlament za niezdolny do działania i na podstawie wojennej ustawy o pełnomocnictwach z 1917 r. zaczął wydawać Rozporządzenia z mocą ustawy. Konstytucyjność tak wydanych rozporządzeń została zakwestionowana przez wiedeński rząd krajowy — liczono się z możliwością uznania tej skargi przez Trybunał Konstytucyjny.
W tej sytuacji rząd skłonił trzech sędziów Trybunału - mianowanych na wniosek izb parlamentu — do rezygnacji, a równocześnie wydał rozporządzenie z mocą ustawy (23 V 1933 r.) dopuszczające sędziów mianowanych na wniosek izb parlamentu do udziału w posiedzeniach Trybunału tylko, jeśli wszystkie stanowiska w Trybunale Konstytucyjnym są obsadzone. W rezultacie dalszych czterech sędziów zostało wykluczonych z prac Trybunału Konstytucyjnego, co spowodowało brak quorum i sparaliżowało jego działalność.*
Konstytucja z 1 V 1934 r. zniosła Trybunał Konstytucyjny i część jego zadań przekazała tzw. Verfassungssenat wchodzącemu w skład Trybunału Federalnego (utworzonego w miejsce Trybunału Administracyjnego). Były to już jednak rozwiązania-atrapy, a ostateczny rozpad wymiaru sprawiedliwości nastąpił po Anschlussie. Toteż rok 1933 uznaje się w literaturze austriackiej za kres istnienia demokratycznego systemu ustrojowego i wyłącza się lata 1933— 1945 z rozważań konstytucyjno-prawnych, tworząc fikcję ciągłości rozwoju 1920— 1933 i od 1945 r.
* - wytłuszczenia moje