axyzaaa
17.12.15, 09:16
oskarża Michnika,że usprawiedliwia strzelanie go górników, a ja proponuję zestawić biografię Bunita z biografią Michnika
1.
„Grzeczniutki do zemdlenia”; „pieszczoszek”; „budyń waniliowy z soczkiem malinowym” - takimi epitetami opisują kandydata PiS na prezydenta Andrzeja Dudę jego byli nauczyciele. „Gazeta Wyborcza” dotarła do profesorów, którzy w liceum nauczali potencjalnego przyszłego prezydenta. Nie szczędzą przy tym kandydatowi PiS kąśliwych uwag, wygłaszanych w większości anonimowo.
W okresie licealnym Andrzej Duda nie był typem wojownika. Jak wynika z obrazu przedstawionego na łamach „Gazety Wyborczej” Duda raczej unikał konfliktów i próbował się wszystkim naokoło przypodobać.
Działacz PiS uczęszczał do II LO im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Do liceum chodził w niespokojnych latach 80 tych. Zamiast jednak walczyć z milicją wolał działać w harcerstwie. - Co tu kryć, mieliśmy go za harcerzyka. Podpisywał się pod petycjami w sprawie wolnych wyborów, ale na bezpośrednie starcie nigdy nie szedł, to nie był jego żywioł. - mówi GW Grzegorz Lipiec kolega Dudy z liceum a obecnie aktywista Platformy Obywatelskiej.
Dziennikarzom udało się dotrzeć do byłej polonistki Dudy, która nie kryje złośliwości wymierzonych w kierunku byłego ucznia. - Budyń waniliowy z soczkiem malinowym (…) Grzeczniutki aż do zemdlenia. Taki pieszczoszek naszej pani. Pamiętam, że podczas wyjazdów na obozy naukowe próbował nawiązywać bliższe kontakty z nauczycielami. Rówieśnicy bawili się we własnym towarzystwie, a on przychodził, dopytywał o różne rzeczy. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że mówił zawsze to, co ludzie chcieli od niego usłyszeć. - opowiada polonistka.
www.se.pl/wiadomosci/polityka/nauczycielka-o-dudzie-pieszczoszek_580182.html
2. Rozmowa Lizuta z Michnikiem o Kiszczaku, ale również o jego działalności na rzecz wolnej Polski, pobycie w więzieniu, strachu i chwilach zwątpienia
audycje.tokfm.pl/audycja/PIWO-Program-Informacyjny-Wesoly-Opiniotworczy/94
i wykorzystane przez Pieszczoszka słynne powiedzenie o "ludziach honoru". Michnik mówi
20 minuta, "To był mój błąd. To byłą głupota moja.M.Olejnik i Kublik całkowicie zaskoczyły mnie tym pytaniem(...).Odpowiedziałem bez sensu.Mnie chodziło o to,ze uznali prawomocność wyroku (...)To był mój błąd, nie powinienem tak mówić"
Ten post nie jest skierowany do odpornych na fakty betonowych pelikanów