krrystof
17.12.15, 11:47
Chociaż nigdy nie byłem komunistą, to demokratą nie zostanę tym bardziej nigdy. Jestem zwykłym człowiekiem i muszę przyznać, że wystarczyło by mi do życia tylko mieszkanie i praca i środki do życia, które zapewniało Państwo przed demokracją. Teraz w demokracji Państwo dosyć, że nie zapewnia ani mieszkania ani pracy, to jeszcze to wszystko odbiera. Żyjemy w czasach niepewnych, gdzie człowiek nie wie co go czeka w kolejnych latach, żyjemy w czasach, gdzie z dnia na dzień można zostać bez pracy i bez środków do życia. Żyjemy w czasach, że ludzie aby móc funkcjonować, coraz to częściej muszą się zadłużać i żyć na kredytach, to co to za wolność i demokracja, gdzie człowiek nie wie co go czeka, co się z nim stanie. A co wy o tym myślicie, bo przecież demokracja nie polega chyba na niepewności, na odbieraniu ludziom tego co zapewnia im byt i środki utrzymania, chyba nie polega na zadłużaniu kraju i społeczeństwa, które stanie się niewolnikiem ekonomicznym w tej całej spirali demokratycznej.