jan_zizka
18.12.15, 14:00
Po "zielonych ludzikach" na Ukrainie, w Polsce Rosja testuje inną strategię inwazji: "brzydkich ludzików", czyli objęcia władzy w kraju będącym przedmiotem inwazji przez swoją agenturę, przebraną w szatki "patriotów". Poputczycy i Sprzedawczycy nie są pierwszą taką inicjatywą - Targowica identycznie przebierała się za obrończynię Rzeczypospolitej, a wielu jej zwolenników było żarliwymi patriotami. Poza wierchuszką - sprzedajnymi sukinsynami i zdrajcami. Zupełnie jak to ma miejsce w wypadku Paskudztwa i Swołoczy.
Dlatego jako lewakożerca i wściekły prawicowiec, zwolennik lustracji i dekomunizacji oraz otwarcia archiwów uważam, że mamy powtórkę wojny polsko-bolszewickiej 1920 - i tak samo jak wtedy przeciwko inwazji bolszewickiego PiSu powinien wystąpić zjednoczony Naród bez względu na zapatrywania polityczne. Dzisiaj jestem w stanie stanąć w jednym szeregu ze zwolennikami homoseksualnych małżeństw, by odeprzeć atak "brzydkich ludzików" na żołdzie Moskwy, którzy zaatakowali nasze państwo.
Myślę również, że tak samo jak w 1920 roku, gdy pokonamy PiSią bolszewię, należy odpuszczać szeregowym i liniowym żołnierzom. Natomiast z politrukami, czekistami i całą wierchuszką postępować jak wtedy. Bez litości.