czuk1
18.12.15, 21:56
I drugie pytanie - kto finansuje tworzącą się partię prorosyjską - Zmiana ?
"W ubiegłym tygodniu, dwa dni przed warszawskim marszem Komitetu Obrony Demokracji, ruch i jego założyciela Mateusza Kijowskiego zaatakowali w Sejmie posłowie PiS. Wojciech Szarama oskarżał Kijowskiego, że na Facebooku groził zastrzeleniem Jarosława Kaczyńskiego. - Mowa nienawiści, napędzana przez osoby, które nie chcą uznać wyniku wyborów w naszym kraju, osiągnęła już apogeum - wołał z mównicy sejmowej Szarama. Przypominał, że "nawoływanie do zamachów jest przestępstwem". I wzywał Ryszarda Petru, lidera Nowoczesnej, który zapowiedział wcześniej swój udział w marszu KOD, by "ustosunkował się do słów swojego współpracownika".
Petru wyjaśniał, że cytowane przez Szaramę słowa o "zastrzeleniu Jarosława Kaczyńskiego" pochodzą z fejkowego (czyli fałszywego) konta, które ktoś założył na nazwisko Kijowskiego. I że lider KOD nigdy czegoś takiego nie napisał. ....
Fejkowy wpis opublikowany został w fałszywej grupie KOD. Liczy ona blisko 21 tys. członków (prawdziwy KOD prawie 49 tys.). Założyło ją kilku działaczy prokremlowskiej partii Zmiana, przy wsparciu internetowych trolli - hobbystów. Publikują nieprawdziwe informacje na temat KOD-u Mateusza Kijowskiego i sabotują jego działalność.
Szefem Zmiany jest Mateusz Piskorski, były poseł i rzecznik Samoobrony, zdeklarowany zwolennik polityki prezydenta Rosji Władimira Putina. Od wybuchu konfliktu na Ukrainie jest on częstym gościem rosyjskich prokremlowskich mediów. Wpisuje się w ich propagandę: przekonuje, że protesty na kijowskim Majdanie były sterowane i finansowane z zewnątrz, a dziś na Ukrainie rządzą neofaszyści, chwali działania rosyjskich władz. W ubiegłym roku na ich zaproszenie pojechał jako "europejski obserwator" na referendum w sprawie przyłączenia Krymu do Rosji. Rosyjska agencja ITAR-TASS cytowała jego wypowiedź - że referendum nie różniło się od głosowania "w dowolnym demokratycznym kraju europejskim", a jego wyniki są wiarygodne. Inaczej uznali obserwatorzy OBWE.
Prawicowi politycy i media nazywają Zmianę prokremlowską piątą kolumną. Parę miesięcy temu tygodnik "Do Rzeczy" pisał, że jeśli zostanie zarejestrowana, będzie legitymizacją prorosyjskich trolli internetowych, lobbystów i bojówkarzy. Jej agitatorzy w sieci nazywani są przez prawicę "trollami Putina". Ale to właśnie prawicowe media, a za nimi politycy PiS, wykorzystują kolejne "wrzutki" fałszywego Komitetu Obrony Demokracji, założonego przez działaczy Zmiany, by uderzyć w prawdziwy KOD.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,19369931,trolle-z-proputinowskiej-partii-mateusza-piskorskiego-podszywaja.html#ixzz3uhv2G2uY