porannakawa01
19.12.15, 20:00
Pisiórki działają jak wściekły komornik mający pewność, że ten kombajn nie jest kombajnem dłużnika ale ukraść go trzeba w "imię" prawa bo mu potrzeba w dokumentach odhaczyć sprawę.
Nie działają jak gospodarz co to wie, że trzeba przeprowadzić zapowiadane zmiany i czyni to z rozmysłem by nie uszkodzić majątku.
Jak hołota co to się wdarła do dworku i dalejże szabrować pijąc wino z porcelanowego nocnika co to go znaleźli pod łóżkiem dziwiąc się, że z tak wielkich pucharów dziedzicostwo wino pili. Niszcząc czego nie rozumiejąc - te rzeźby białe gołych bab, te obrazy, te kominki, tę podłogę i futryny.