Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny Ludu.

22.09.04, 05:24
Ten sam styl, prymitywizm pojeciowy, cel atakow - ZACHOD, KAPITALIZM,te same
klamstwa i cele.

Upadek mitu Zachodu
Przez dziesiątki lat Berlin był jednym z najbogatszych (jeżeli nie
najbogatszym) miast Europy, miastem wolności i dobrobytu, wielu małych i
średnich przedsiębiorstw, uśmiechniętych ludzi. Kiedy w latach 60. Berlin
odwiedził prezydent USA John Kennedy, powiedział: "Każdy wolny człowiek na
świecie jest berlińczykiem. Ja jestem berlińczykiem". Dziś Berlin podupadł,
zbiedniał, stał się miejscem, w którym, jak w całej Europie, koncerny wyparły
inicjatywę prywatną, a supermarkety doprowadziły do upadku większość średnich
i małych placówek handlowych.
Niedawno po raz szósty odwiedziłem Berlin Zachodni. Pierwszy raz byłem tam
przejazdem jako student ponad dwadzieścia lat temu. Po 1989 r. odwiedzałem
miasto co kilka lat, obserwując z przerażeniem, jak upada i ubożeje. Jeszcze
kilka lat temu Berlin był zadbany, czysty. Każdy wolny trawnik, pas zieleni
między jezdniami, obsadzone były kwiatami. Tysiące sklepów i sklepików
kipiało od towaru. Mówiło się, że to najlepiej zaopatrzone miasto w Europie,
do którego wielu przyjeżdżało na zakupy.

Tandeta i bezguście
Spędziłem z rodziną w Berlinie prawie tydzień. Gościli nas miejscowi Polacy.
Codziennie samochodem wozili nas po wszystkich dzielnicach i pokazywali różne
oblicza Berlina.
To już nie jest to samo miasto. Brudne i zaniedbane, wieje z niego
beznadzieją. Biedniejsze dzielnice, takie jak Kreuzberg, to dosłownie slumsy.
Na każdym kroku widać zubożenie. Bezdomnych jest o wiele więcej niż w
Warszawie. Spotkać ich można prawie wszędzie, żyje się im coraz gorzej.
Zamknięto przed nimi nawet przydomowe śmietniki, umieszczając je w wielkich
stalowych klatkach, ale zdesperowani biedacy często się do nich włamują.
Różnią się od polskich bezdomnych chyba tylko tym, że mają własne czasopismo,
które starają się sprzedawać na dworcach i ulicach - chcą w ten sposób
przypominać i informować o sobie.
Kilka lat temu obserwowałem, jak w Berlinie upadają małe i średnie sklepy.
Trzy lata temu moja żona robiła pokaźne zakupy w domach towarowych. Dziś te
domy plajtują. Wiele z nich ma na wyższych piętrach powybijane okna, a na
parterze wyprzedawane są za bezcen resztki towarów. Wszędzie mnożą się super-
i hipermarkety oferujące mydło i powidło, buty, ciuchy i telewizory, naczynia
kuchenne, rowery, a nawet książki. Można odnieść wrażenie, że w Berlinie
nawet księgarnie splajtowały. W czasie swojej intensywnej i wszędobylskiej
wędrówki po mieście nie widzieliśmy ani jednej.
We wszystkich centrach handlowych (których jest w Berlinie kilkanaście)
królują oddziały światowych koncernów, sprzedające dosłownie ten sam, zresztą
w bardzo małym wyborze, i najczęściej lichy towar. Nawet nowe centrum miasta,
które ma z założenia przyćmić nowojorski Manhattan (naśladuje go do
złudzenia; pobudowano tam nawet dwa olbrzymie drapacze chmur - taki berliński
World Trade Center), opanowane jest przez hipermarket "Arcady", oferujący
dosłownie to samo, co jego oddziały na peryferiach.
Po pierwszym wrażeniu związanym z natłokiem wyłożonych wszędzie towarów i
przejściu się wzdłuż półek dochodzimy do wniosku, że wybór jest mniejszy niż
w Polsce i że dominuje tandeta i bezguście - oferta dla tzw. masowego
odbiorcy, który ma chudy portfel i niewielkie wymagania. Żona, która
przygotowała się na większe zakupy, już po pierwszych kilku dniach
stwierdziła, że niczego nie kupi. Z nostalgią zaczęła też wspominać pasaż
handlowy przy reprezentacyjnej ulicy Białegostoku - Lipowej, który odwiedziła
podczas naszych wakacyjnych wędrówek w lipcu bieżącego roku i zaopatrzyła się
w wiele potrzebnych ubrań i kobiecych szmatek.
Sklepy w Berlinie są z reguły puste. Tłum kłębi się tylko w działach
spożywczych i na wyprzedażach, gdzie towar jest bardzo tani, ale najgorszej
jakości. Elegancka warszawianka, których przecież nie brakuje, miałaby dziś
poważne kłopoty z zaopatrzeniem się w Berlinie, chyba żeby wygrała w
totolotka. Jej potrzeby mogłyby tu bowiem zaspokoić tylko butiki przeznaczone
dla najbogatszych, gdzie za byle szmatkę trzeba płacić setki lub nawet
tysiące euro.
Dziś Berlin to miasto ludzi, którzy z konieczności muszą oszczędzać na
wszystkim. Najbogatsi, których pałace (dosłownie pałace) skupiają się wokół
jezior, stanowią tak niewielką liczbę, że sklepom nie opłaca się adresować do
nich swojej oferty.

Bezrobotnym trudniej
Ile zarabia przeciętny berlińczyk - pracownik najemny? Dochody wahają się
pomiędzy 700 a 1300 euro miesięcznie. Coraz więcej jest tych, którzy
zarabiają poniżej 1000 euro. Obciążenia typu naszego ZUS-u stały się w pewnym
momencie tak wielkie, że wiele (jeżeli nie większość) firm (w tym również
ponadnarodowe koncerny) zrezygnowało z etatowych pracowników. Jak grzyby po
deszczu rozmnożyły się firmy nazywane tu "handlarzami niewolników", które
podpisują z ludźmi umowy o stałą pracę na poziomie 800 euro miesięcznie (i
poniżej), a więc na poziomie progu, od którego nie płaci się podatku
dochodowego, a następnie wynajmują tych ludzi do pracy innym firmom. Z reguły
jest to praca na kilka tygodni czy dni, rzadziej na kilka miesięcy czy lat.
Firmy, które korzystają z ich pracy, starają się to robić jak najrzadziej,
tylko w niektóre dni robocze. W efekcie ludzie ci pracują mniej niż 20 dni w
miesiącu i otrzymują mniejsze pensje, niż to wynika z umowy o pracę. Mogą
oczywiście dochodzić swoich racji na drodze sądowej, domagając się pełnej
pensji, ale tylko nieliczni to robią. Nikt nie chce utracić pracy. Poza tym
sądy niechętnie i bardzo rzadko rozstrzygają takie spory na korzyść
pracownika. Zdarza się, że tacy pracownicy są posyłani na kilka dni do pracy
daleko poza Berlin, by w następnym tygodniu otrzymać pracę z drugiej strony
miasta. Za kosztowne dojazdy muszą płacić sami. Odrzucenie oferty oznacza
rezygnację z pracy, a co za tym idzie - pozbawienie zasiłku dla bezrobotnych
(otrzymują go tylko ci, których zwolnił pracodawca).
Niemieccy bezrobotni otrzymywali do niedawna bardzo dobre zasiłki (mówi się w
Berlinie, że lepiej być bezrobotnym niż zatrudnionym). W pierwszym roku
bezrobocia dostawali od 65 do 75 proc. ostatniej pensji, a w każdym następnym
roku o 5 proc. mniej, aż do osiągnięcia progu zasiłku socjalnego, który
wynosi około 400 euro. Ci, którzy dobrze zarabiali i utracili pracę, mogli
więc otrzymywać zasiłek dla bezrobotnych przez wiele lat. Teraz jednak to się
zmieniło. Od 1 stycznia 2005 r. na zasiłku dla bezrobotnych będzie można być
tylko przez rok. Potem wchodzi zasiłek socjalny. Otrzymać go może tylko ten,
kto już nic nie posiada. Jeżeli bezrobotny po utracie zasiłku posiada jakiś
majątek (mieszkanie, samochód czy np. wartościowy obraz), musi go sprzedać i
za te pieniądze żyć bez pomocy państwa tak długo, jak długo wystarczy mu na
utrzymanie się na poziomie minimum socjalnego. Gdy nie posiada już nic, może
zwrócić się o pomoc do państwa i otrzyma zasiłek w wysokości ok. 400 euro
miesięcznie (plus stałe opłaty - za czynsz, prąd itp.).
Nikt nie utrzyma się w Niemczech, a tym bardziej w Berlinie za 400 euro. Kto
jest więc na zasiłku, otrzymuje pomoc od państwa. Państwo płaci czynsz (ale
tylko po obejrzeniu mieszkania przez urzędników i uznaniu, że nie jest ono
ekstrawagancją; jeżeli mieszkanie jest za dobre czy ma atrakcyjne położenie
lub jest za drogie, urzędnicy żądają przeniesienia do mieszkania mniejszego,
wskazanego przez nich). Państwo pokrywa też opłaty za prąd i telefon (ale
tylko w ramach tzw. pakietów socjalnych), kupuje dwa razy do roku ubrania i
bieliznę, dostarcza używanych sprzętów potrzebnych w domu (mebli, lodówki,
telewizora itp.). Wszystkie te pieniądze skrupulatnie są liczone i gdy ktoś
znajdzie pracę, musi je zwrócić. Jeżeli więc był na zasiłku np. 5 czy 10 lat,
do końca życia potrącają mu z pensji,
    • apodemus Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 07:35
      Wypadałoby wstawić link:
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040922&id=my11.txt
      A tak przy okazji to redaktorzy Trybuny Ludu mogą być dumni z następców.
      Stek bzdur + propagandowy bełkot. Podróż w czasie.
      Pozdrawiam
      • nowy.oszolom.z.radia.maryja przeczytaj sobie początek..uważnie 22.09.04, 13:50
        wiem ze..zacznij od tego momentu...po protsu to jest relacja osoby ktora bywała w tym mieście wielokrotnie i dostrzega zmiany jakie się dokonują w tym miescie i tyle..mozesz się niezgadzać ale by móc stwierdzic jak faktycznie tam jest trzeba po protsu tam pojechać i sprawdzić
    • indris Nasz Dziennik vs Trybuna Ludu 22.09.04, 09:08
      Łączy je istotnie styl: można go nazwać manichejskim. Świat dzieli się tylko na
      absolutnie dobrych i absolutnie złych. Naszego skrytykować nie wolno, "onego"
      pochwalić też nie wolno - pod tym ostatnim względem Trybuna Ludu była nawet
      bardziej "liberalna".
      Ale lansowane wartości są jednak różne.
    • gregorak Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 09:16
      To jest dobre:
      "Moja rodzina, (...) była po pobycie w Berlinie w szoku. Dzieci, na których ten
      cały zewnętrzny blichtr powinien robić wrażenie, stwierdziły krótko: "Ale
      nędza". Popijając kawę (dzieci jadły lody) w pustych kawiarnianych ogródkach i
      patrząc na zgrzebnie ubrane Niemki, uginające się pod ciężarem siat z kupioną
      okazyjnie cebulą, czuliśmy się prawie tak samo, jak czuli się obywatele RFN
      odwiedzający Polskę za czasów PRL-u."
      Czyli w UE tak samo jak w PRL, łącznie z tym,że niektóre "katolickie" dzienniki
      swoimi artykułami nawiązuja do sprwdzonych wzorców dziennikarstwa (Trybuna
      Ludu, Rude Pravo, Neues Duetschland) z tamtych czasów.
    • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 12:11
      czy był ktos z was ostatnio w Berlinie? jedź popatrz sobie to się przekonasz jak tam jest... ja tam byłem ostatnio 6 lat temu. Już wtedy nie dzialo się najlepiej..wszędzie szlajały się wtatachy neonazistów z NDP i DVU..szukali zaczepki z każdym kto miał choćby trochę ciemniejszą od nich karnację skóry..a napady na Polaków czy na samochody z czarnymi tablicami relejsracyjnymi był
      • gregorak Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:13
        Nie o neonazistów chodzi tylko o tę straszną berlińską/niemiecką/unijną
        nędzę....
        • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:18
          coz te pojęcia są strasznie relatywne..to co dla Niemców oznacza nędzę dla nas oznacza absolutne niezbędne minimum do przeżycia..nie masz pojęcia ile pustych mieszkań stoi w b NRDowie jak się ono wyludnia..a skoro się wyludnia znaczy ze ne dzieje sie tam dobrze..ale oni maja op tyle dobrze ze maja jesczze dokoąd uciec...
          • apodemus Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:23
            Według Trybuny Ludu cywilizacja zachodnia ciągle chyliła się ku upadkowi
            podczas kiedy socjalizm rósł w siłę. Co upadło pierwsze - wiemy (i dobrze).
            Chodzi o to, że te same artykuły, które pisze Nasz Dziennik, z powodzeniem
            mogłyby się ukazać w T.L.
            Nie wiem czy wyludnia się całe b.NRD-owo, widziałem coś takiego parę lat temu w
            Lipsku - chociaż co do nędzy na ulicach tobym się nie do końca zgodził.
            Pozdrawiam
            • nowy.oszolom.z.radia.maryja a co powiesz na to? Życie Warszawy to pisało... 22.09.04, 13:30
              www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=48231
              • apodemus Re: a co powiesz na to? Życie Warszawy to pisało. 22.09.04, 13:38
                Wpompowanie pieniędzy w infrastrukturę w b.NRD-owie widać. Gołym okiem. Ubranym
                pewnie też :-) Pieniądze nie trafiły bezpośrednio do ludzi - a czy uważasz, że
                powinny być rozdane? Czy wtedy byłyby wykorzystane właściwie? Jeśli ktoś jest
                nastawiony roszczeniowo (takich nie brakuje i tam i u nas), to zawsze będzie
                niezadowolony, jeśli nie dostanie pieniędzy do ręki. Niemniej jednak jestem
                przekonany, że powinno się dawać nie wędkę, a rybę.
                Poza tym nie do końca widzę związek między tym artykułem w Ż.W. i nędzą, którą
                podobno tak widać na ulicach wschodnioniemieckich miast.
                • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: a co powiesz na to? Życie Warszawy to pisało. 22.09.04, 13:40
                  dobra ..zgodzę sie ze dawanie ryby to nie roziwżanie ale dawanie samej wedki też nie rozwiązuje problemu..trezba jeszcze NAUCZYĆ korzystania z tej wędki a tego włąsnie tam zabraklo podobnie u nas ma się sytuacja zludźmi z terenów po PGRowskich
                  • apodemus Re: a co powiesz na to? Życie Warszawy to pisało. 22.09.04, 13:49
                    I tu się zgadzam. Dać wędkę i nauczyć z niej korzystać.
                    I w Niemczech i w Polsce moim zdaniem jest już na to trochę za późno. Był na to
                    czas od razu po przemianach ustrojowych. Później ci, którzy nie umieli wędki
                    obsłużyć, w dużej części stoczyli się na dno.
                    Pozdrawiam

                    P.S. A już myślałem, że nie będę miał okazji się z Tobą zgodzić :-)
                    • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: a co powiesz na to? Życie Warszawy to pisało. 22.09.04, 13:53
                      była czas ale jest za późno..nie dla wszystkch , tam są jeszcze dzieci a te można łąwteij nauzyć i przystosować do życia w nowych warunkach to po piewrwsze a po drugie ktoś za to chyba odpowiada za te zaniedbania..jesli chodzi o Polskę to caly czas na to wskazuję ja LPR i RM i wielu wielu innych ale tacy ak ty wychowani i karmieni michnikową
                      • apodemus Dokończ, dokończ :-) 22.09.04, 13:59
                        Tacy jak ja wychowani i karmieni michnikową... i co dalej?

                        Czy ZAWSZE musisz sięgać do inwektyw?
                        Liczyłem na rzeczową dyskusję.
                        N.D. i R.M. wskazują zawsze tych samych winnych, niezależnie czy mowa o PGRach,
                        atakach na Kościół (prawdziwych i wymyślonych) i o czymkolwiem. Tymi winnymi są
                        nieodmiennie Żydzi, masoni i komuniści (ciekawe czy ich rozróżniasz czy są to
                        wyrazy bliskoznaczne).
                        • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Dokończ, dokończ :-) 22.09.04, 14:01
                          przygania kociol garnkowi.. poczytaj sobie ile to inwektyw plynie pod adresem tych którzy ośmielą sie tu cokolwiek pozytywnego powiedzieć o ks Rydzyku Jankowksim czy o LPR Radiu Maryja czy w ogóle o przeciwnikach aborcji...
                          • apodemus Re: Dokończ, dokończ :-) 22.09.04, 14:05
                            nowy.oszolom.z.radia.maryja napisał:

                            > poczytaj sobie ile to inwektyw plynie pod adresem [ciach]

                            Widzę. Jednak staram się unikać wyzywania Cię od ostatnich, mimo, że się często
                            z Tobą nie zgadzam, więc liczę na to samo z Twojej strony. Przedstawiam swoje
                            opinie, nie mogę odpowiadać za tych którzy bluzgają i nie chcę za
                            nich "obrywać". Tyle.
                            Pozdrawiam
                            • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Dokończ, dokończ :-) 22.09.04, 14:07
                              przmów jeszcze do rzomuzmu swoim kolegom z forum zwłascza Ciekawymu i venus99
                • apodemus Re: a co powiesz na to? Życie Warszawy to pisało. 22.09.04, 14:01
                  > nie wędkę, a rybę.
                  Oczywiście dawać wędkę a nie rybę. Pomyłka z pośpiechu. Na szczęście NOZRM
                  zrozumiał :-)
          • gregorak Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:31
            nowy.oszolom.z.radia.maryja napisał:
            > coz te pojęcia są strasznie relatywne..
            Zgadza się. Dlatego jak Polak Krajski zobaczył Berlin i porównał m.in. z
            Białymstokiem to uznał (w czym utwierdziły go jego dzieci), że w Niemczech
            nędza.
            • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:35
              możliwe ze gdzieś w Białymstoku jest jakaś oaza dobrobytu tak jak w Niemczech mogą sie znajdować oazy biedy w obu krajach występują i takie i takie zjawiska a to ze w Niemczech jest więcej bogactwa to dlatego ze zach część niemiec nie byla opod sowiecką okupacją..40 lat to jednak szmat czasu
              • gregorak Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:42
                nowy.oszolom.z.radia.maryja napisał:
                > możliwe ze gdzieś w Białymstoku jest jakaś oaza dobrobytu tak jak w Niemczech
                > mogą sie znajdować oazy biedy w obu krajach występują i takie i takie
                zjawiska
                To po co uogólniać tak ja to zrobił Krajski. Najpierw zachwycasz się artykułem
                z ND (zresztą jak zwykle), a potem sam dochodzisz do wniosku,ż e cośw nim nie
                gra.
      • Gość: a Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L IP: *.law.uj.edu.pl 22.09.04, 13:26

        Ja byłem. Stąd wiem, że dla uzasadnienia z góry przyjętej tezy ten autor po
        prostu zwyczajnie kłamie.
        • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:31
          a w ktorym miesjcu Niemiec byleś?..wiesz ja naupartego móglbym ci pokazać nawet oazy luksusu w Zambii Sierra Leona Mozambiku Angoli czy Koeri Płn tylko co z tego wynika?
          • Gość: a Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L IP: *.law.uj.edu.pl 22.09.04, 13:41
            Z mojej odpowiedzi chyba jasno wynika, że w Berlinie. Zarówno we wschodniej,
            jak i w zachodniej części.
            • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:45
              ja też tam byłem..nawet tam pracowałem ale najlepiej byś odwiedzil tereny graniczące z Polską...skoro tam jest tak dobrze to czemu sie tam nie przeprowadziłeś? i dlaczego NRDowcy glosują na eokomunistyczną PDS spadkobierczynię w prostej linii partii Honeckera oraz na neonazistowskie NPD i DVU?
              • Gość: a Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L IP: *.law.uj.edu.pl 22.09.04, 13:50
                nowy.oszolom.z.radia.maryja napisał:

                > ja też tam byłem..

                Przed momentem podałeś, że ostatni raz byłeś tam sześć lat temu. Nagle sobie
                coś przypomniałeś?

                > skoro tam jest tak dobrze to czemu sie tam nie przeprowadziłeś

                Niby dlaczego miałbym się przeprowadzać do Berlina? Co to ma do rzeczy? A nade
                wszystko: co Cię to obchodzi?

                > ? i dlaczego NRDowcy glosują na eokomunistyczną PDS spadkobierczynię w
                prostej
                > linii partii Honeckera oraz na neonazistowskie NPD i DVU?

                A dlaczego sieroty po PRL-u głosują na ich polski odpowiednik - LPR?
                Fakt pozostaje faktem, że zacytowany przez Ciebie artykuł zawiera tak wiele
                kłamstw, że można przypuszczać, iż autor napisał go nie ruszając się w ogóle
                zza biurka. Za Berlin można tam podsatwić Paryż, Wiedeń albo Londyn i tekst
                byłby rówie nieprawdziwy.
                • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 14:00
                  LPR nie dowołuje sie do dziedzictwa PRLu tylko do dziedzictwa II RP i do idei sarmatyzmu..do PRLu dowoływaly sie SLD a teraz robi to Samoobrona..a co do prawdziwości tekstu pana krajskiego a ja równie dobrze mogę taki sam zarzut psotawić tym co zarzucaja ks Jankowksiemu pedofilię..te teksty są faktycznie kłamliwe!...rozumiemże klamstwemwg ciebie jest te%B
      • venus99 Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:30
        pewnie te watachy zapatrzyły się na swoich polskich kolegów z młodzieży
        wszechpolskiej.
        • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:33
          co Jak co ale Wszechpolacy nigdy nikogo nie pobili a juzna pewno nie cudzoziemca a ci z NPD podpalili nie jedną synagogę czy dom dla azylantow i maja na swym koncie nie jedno ludzkie życie...
          • venus99 Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:52
            notoryczny kłamczuszku - nie żartuj. i oczywiście staraj się nie kłamać.
            • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 13:54
              to powiedz mi kto z wszechpolaków kiedy i za co zostal skazany? chodzi mi o pobicie itp sprawy
              • venus99 Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 14:04
                a nie powinni być skazani?chociażby za napaść na manifestacje gejów?
                • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: Nasz Dziennik podtrzymuje tradycje Trybuny L 22.09.04, 14:06
                  tylko że ci co napadli to nie byli Wszechpolacy a najzwyklejsi chuligani identyfikujacy sie z kibicami krakowskiej Wisły
Inne wątki na temat:
Pełna wersja