Czyż to nie piękne?

23.12.15, 17:28
- Ochrona była wyszkolona do pilnowania mojej osoby. To była bardzo typowa sytuacja, więc chwycili mnie i położyli na ziemi. Ale zapomnieli o prezydencie Kaczyńskim. Spojrzałem w górę i zobaczyłem, że prezydent stoi, kule świszczą wokół niego, a on się uśmiecha. Wtedy krzyknąłem do moich ludzi: "Co robicie?! Na ziemię go!" Tak też się stało - wspominał Micheil Saakaszwili incydent z udziałem Lecha Kaczyńskiego.
--------------------------
    • alistair-p Re: Czyż to nie piękne? 23.12.15, 17:37
      Pamietam szkolną lekturę :O człowieku który się kulom nie kłaniał Rzecz była o Świerczewskim.
    • damakier1 Re: Czyż to nie piękne? 23.12.15, 17:52
      Pamiętam, że mną ówczesne bohaterstwo prezydenta Kaczyńskiego tak wstrząsnęło, że aż poświęciłam mu utwór poetycki:

      Dzielny nasz pan prezydent, z Warszawy,
      Zakosztować wojennej chciał sławy,
      Chociaż grzmiało z kałacha,
      W ogóle nie miał stracha,
      Lecz gotowy był umrzeć dla sprawy!
      • uu1 Re: Czyż to nie piękne? 23.12.15, 18:03
        Świetny limeryk. :-)
        • damakier1 Re: Czyż to nie piękne? 23.12.15, 19:56
          Na pochwały zawsze jestem łasa, dziękuję :-)
    • ferdynand_007 Re: Czyż to nie piękne? 23.12.15, 21:44
      Tak się tworzy legenda.
      W latach 60-tych też wydarzył się przypadek szerzej nie znany ogółowi, sam bohater przez swoją skromność w zasadzie nigdy o tym nie wspominał.
      Mianowicie będąc liderem osiedlowego klubu Niewidzialnej Ręki dokonał rzeczy chwalebnej. Pewnego deszczowego wieczora, w warunkach silnego wiatru i ograniczonej widoczności, wbrew wewnętrznemu głosowi, który mówił nie rób tego, nie ryzykuj, zadbaj o własną skórę, on dokonał brawurowego przeprowadzenia staruszki przez przejście dla pieszych.
Pełna wersja