porannakawa01
24.12.15, 14:57
Cham zaproszony na Wiglilię pluje ci do zupy, wywraca choinkę a potem wyciąga do ciebie rękę wraz z żoną i z Pałacu mówi, żebyśmy się pogodzilido siebie urazów bo tylko zgoda, zgoda i miłość chrystusowa powinna panować.
A cham nawet słowem nie przeprosił za tę choinkę, za tę oplutą zupę wigilijną.
Zgoda?
Tak!
Ale chamie - nie wiedziałeś, że wystąpisz i bedziesz opowiadał o zgodzie i miłości plując nam do zupy i oddając mocz pod stołem przygotowanym do wigilii?