antyk-acap2.0
26.12.15, 13:51
Opcja drastyczna
Jak wspomniano, to jednak scenariusz optymistyczny. Bardziej drastyczne konsekwencje zarówno dla prezydenta Dudy, jak i premier Beaty Szydło, czy Jarosława Kaczyńskiego i innych najbardziej wpływowych ludzi obecnej władzy mogą zaistnieć, gdyby na sankcje wobec Polski poszczególne państwa zdecydowałyby się z osobna. Szczególnie, gdyby nie były to państwa unijne, a na przykład Stany Zjednoczone, których władze do działania w sprawie Polski są zachęcane m.in. przez wpływowy The Washington Post.
Im ewentualne sankcje byłby ostrzejsze i miały charakter bardziej międzynarodowy niż unijny, tym prawdopodobnie silniej za działania władzy odpowiedzieliby zwykli Polacy. Jednym z najskuteczniejszych we współczesnym świecie środków nacisku jest na przykład wstrzymanie importu produktów z danego państwa. Boleśnie odczuliśmy to już ze strony Rosji. Gdyby w podobny sposób potraktowali Polaków inni międzynarodowi partnerzy, gospodarka i rynek pracy załamałyby się w kilka tygodni.
ciekawe czy Kaczyński nazwie wtedy amerykanów gestapowcami?