axyzaaa
27.12.15, 23:44
Co w dziedzinie kultury się dzieje? Produkcja arcydzieł na miarę Oskara, Bookera, Nobla ruszyła pełną parą? Kiedy pierwsze międzynarodowe sukcesy, Babcia Józia i Ewa Stankiewicz na czerwonym dywanie?
Podobno znana krytyczka filmowa niejaki Broszkowiec Plamisty ksywka Kłamczydło stwierdziła, że nie dałaby Oskara Idzie, bo artystycznie ten film to porażka, tak więc może skorzystają z pomysłu Michałkowa, który właśnie obraził się na Akademię Filmową, która nie dopuściła jego filmu to ścisłego finału i wygłówkował, żeby razem z Indiami i Chinami rozdawać własne Oskary?
Może Gliński powinien wykorzystać pomysł i w trójkąciku wyszehradzkim też zaproponować wspólną oskarową ruchawkę? Przy okazji można by zakasać nie tylko Hollywood, ale i Bollywood, a nawet Kremlinwood. Pislamscy geniusze! Do dzieła!
www.rp.pl/Film/151229488-Rosyjski-rezyser-Przyznawajmy-wlasne-Oscary.html