ryj_zapijaczony.sponiewierany
28.12.15, 08:44
Musi coś mieć, skoro ten się go tak boi i natychmiast wykonuje jego polecenia?
A nawet melduje się w nocy u prezesa na jego wezwanie. Konia z rzędem temu kto to wie:
www.fakt.pl/politycy/prof-turko-porownal-prezydenta-dude-do-tchorza,artykuly,600081.html
No bo nie mozna być aż takim cykorem bez przyczyny!
Chyba, że jak Duda był jeszcze nikomu nie znanym wykładowcą na uniwerku, to wtedy własnie prezes go wezwał do siebie i powiedział:
Słuchaj Andrzej, jesteś w tej chwili nikim, a ja ci proponuję prezydenturę. Będziesz prezydentem wybranym z woli narodu i przejdziesz do historii jako kolejny prezydent RP i tego nikt ci nigdy nie zabierze!!!
Zwiedzisz z friko cay Świat, poznasz możnych tego Świata, przez 5 lat będziesz żył w komforcie o jakim nie marzyłeś ty, ani twoja rodzina!!!
Ale ja też mam swoje warunki. Ty będziesz oficjalnym prezydentem, a ja będę tym, który jako bardziej doswiadczony ci w tym "pomoże", a to oznacza, ze masz mi być bezwzględnie posłusznym. Sam zresztą rozumiesz, ze jak mnie zdradzisz to ja mam jakieś zabezpieczenie, a jest nim całą teczka "haków" na ciebie.
No to jak , przybijamy piątkę i zostajesz prezydentem RP, czy nadal będziesz nikomu nieznanym wykładowcą?
Ja tak to widzę, a wy co o tym sądzicie?