"Kancelaria Sejmu nie czuje się poszkodowana".

29.12.15, 19:05
"Kancelaria Sejmu nie czuje się poszkodowana".
A przepraszam, kim jest owa "Kancelaria Sejmu", że nie czuje się poszkodowana? Jakiś żywy twór?
Kim jest ten twór? To nie jest jakaś tam wyimaginowana istota. To są konkretne osoby, które jako "Kancelaria Sejmu" dopuszczają do działania na granicy prawa. I to czyja Kancelaria? Sejmu! Organu prawodawczego!
O tempora! O mores!
Pisowska Kancelaria Sejmu ma wszak obowiązki dbania o mienie państwowe wobec swojego pracodawcy.
Kto nim jest?
Społeczeństwo polskie, durniu.
Jeśli "Kancelaria Sejmu" sama zarobi tę kasę i da - droga wolna.
Ale dokąd będzie zarządzać publicznymi pieniędzmi, z podatków obywateli, ma obowiązek przyglądania się wydatkowaniu każdej złotówki.
To, że przepis jest niemal kryminogenny i dopuszcza takie zagarnianie publicznego pieniądza, nie znaczy, że tak powinno się postępować.
Gdzie zwykła przyzwoitość, moralność?
Przyzwoitość pisowska? Moralnośćpisowska?
O co ja pytam?...
    • jotkajot49 Re: "Kancelaria Sejmu nie czuje się poszkodowana" 29.12.15, 19:23
      > Gdzie zwykła przyzwoitość, moralność?
      > Przyzwoitość pisowska? Moralność pisowska?

      W następnej przegródce za "ekonomią socjalistyczną".
      • porannakawa01 Re: "Kancelaria Sejmu nie czuje się poszkodowana" 29.12.15, 19:37
        Jest argument że pieniądze Kancelarii Sejmu to niczyje bo z podatków.
      • porannakawa01 Re: "Kancelaria Sejmu nie czuje się poszkodowana" 29.12.15, 21:09
        Już prokuratura wkroczyła na prawidłowy kurs.
        Bo po co biednego nocnego kundla prezesa męczyć kolejnymi słusznymi ułaskawieniami!
Pełna wersja