az43
30.12.15, 15:27
"Według nieoficjalnych informacji podanych przez radio, żona ministra prawdopodobnie padła ofiarą gangu kieszonkowców. Gdy wysiadała z autobusu, została otoczona przez grupkę mężczyzn, którzy utworzyli sztuczny tłok. Niepostrzeżenie wyjęli jej z torebki portfel, w którym była znaczna suma w gotówce, karty bankowe i dokumenty. Sprawą zajmuje się Komenda Stołeczna Policji."
Rmf24.pl / Kresy.pl
A co w tym czasie robiła Żandarmeria Wojskowa?To z całą pewnością efekt agresji KOD.