mara571
30.12.15, 20:07
w sprawie radia i telewizji "publicznej".
A mnie przypomnial sie dwuglos z springerowskiego Die Welt, gdzie w najciekawszej rubryce Meinungen redakcja dala mozliwosc napisania krotkich artykulow Agacie Bielik-Robson i prof. Zdzislawowi Krasnodebskiemu.
Krasnodebski uswiadomil niemieckiego czytelnika, ze w Polsce obowiazuje zasada "The winner take all".
Musze przyznac, ze dawno sie tak nie bawilismy jak przy sluchaniu wypowiedzi poslow PO i .Nowoczesnej, ktorzy probowali nam wmowic, ze TVP jest jedna z najlepszych telewizji publicznych (Mieszkowski o TVP Kultura, ktora w wiekszosci korzysta z archiwum z czasow PRL) czy inne poslanki, ktore biadolily nad losem zwalnianych pracownikow. Biedaczki nie zauwazyly, ze prezes Braun juz dawno wyrzucil do firm outsoursingowych zwyczajnych pracownikow, gdzie pracuja za niewielkie pieniadze na swoich starych miejscach pracy. Ze zwiekszonym pensum pracy.
Wlasnie zaczal sie najwazniejszy program informacyjny w Niemicech: od informacji, ze PiS zawlaszczyl media publiczne. I z wypowiedzia Kidawy-Blonskiej, ktorej dzisiaj zabraklo profesjonalizmu.
PS W pierwszym wpisie ktos przytomnie zauwazyl (w zwiazku z uwagami Bielik-Robson) o roli Kaczynskiego, ze w Niemczech nie jest inaczej: wszystkie nici sa w rekach A. Merkel.