behemot17-13
31.12.15, 02:02
wystrzały, całkiem całkiem blisko mojego domostwa. Terroryści, wojna, petardy, nie, to myśliwi jakieś sto metrów od mojej chałupy polują na zwierza leśnego. Poszedłem tropem myśliwych cichutko, stąpając po mchu jak Jezus po wodzie, patrzę i co widzę? Widzę dzieci powyżej trzynastego roku życia przyglądające się jak ich ojcowie, wujciowie, obdzierają ze skóry z uśmiechem i czerwonymi gębami od wódy zwierza leśnego. Ale zaraz, twarz wujcia jakby znajoma, gęba co prawda zniekształcona po wypiciu co nieco i po adrenalinie podwyższonej w tych okolicznościach przecież, przecież ten wujcio to minister Szyszko, minister środowiska jest.
Kilka miesięcy wcześniej - We wtorek i czwartek komisja zmuszona była rozpatrzyć projekt zmiany prawa łowieckiego przygotowany przez podkomisję. Poprzednio, na wniosek Jana Szyszko (PiS, myśliwy), przyjęła projekt bez dyskusji i bez możliwości zgłaszania poprawek. Po interwencji wicemarszałkini Sejmu Wandy Nowickiej Sejmowe Biuro Analiz zamówiło ekspertyzę (u dr. Ryszarda Piotrowskiego z UW), z której wynika, że złamano regulamin Sejmu, co grozi uchyleniem tak przyjętej ustawy przez Trybunał Konstytucyjny.
Decyzją marszałkini Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (PO) komisja musiała się projektem zająć ponownie. Tym razem można było zgłaszać poprawki. Ale wszystkie myśliwym - z różnych opcji politycznych - udało się odrzucić.