man_sapiens
04.01.16, 22:57
Chcecie nauczyć swoje dziecko zawodu, który zapewni im prace i dobrobyt na lata? Mam dla Was wspaniała radę: tłumacz klingońskiego.
Dlaczego?
Co się jakiś pisiak / jakaś pisiaczka odezwie i trafi to do mediów, to okazuje się, że został / została źle zrozumiani, że tak naprawdę ich wypowiedź zawierała zupełnie inną treść. Przykładów jest mnóstwo, ostatniego dostarczył tow. Waszczykowski w kontaktach z obcymi z planety Bild.
Na to jest tylko jeden sposób. Pisiacy powinni w kontaktach z wszelkimi obcymi (czyli gorszego sortu), w tym dziennikarzami, posługiwać się wyłącznie klingońskim
Tłumacz będzie przekładać w inteligentny sposób klingoński na polski, angielski czy niemiecki (gorszego sortu). To wykluczy obecnie tak częste niezrozumienie wolskiego przez dziennikarzy z określonych grup działających w interesie określonych sił.
Ponieważ IV RP będzie istnieć 1000 lat bycie tłumaczem klingońskiego to nie tylko szlachetne ale i pewne zajęcie.
Zagraniczny, wrogi kapitał już to rozpoznał i obca korporacja Berlitz prowadzi już kursy klingońskiego
www.youtube.com/watch?v=X_EtdzKfeGA