Prezydent zasypie rowy

05.01.16, 17:34
Tak mówił w kampanii. Może skrytykuje więc JK że nazywa wszystkich bez beretu komunistami i złodziejami i jeszcze chorymi na łeb. Łamie konstytucję żeby "przerwać spory" ułaskawił niewinnych żeby sądy miały mniej roboty. Dobry jest pan , więc może przyprowadzi prezesa do porządku . Oczywiście jeśli zdąży.
    • zapijaczony_ryj To mamy prezydenta? 05.01.16, 17:38
      pajac.prezydencki napisał(a):

      > Tak mówił w kampanii. Może skrytykuje więc JK że nazywa wszystkich bez beretu k
      > omunistami i złodziejami i jeszcze chorymi na łeb. Łamie konstytucję żeby "prze
      > rwać spory" ułaskawił niewinnych żeby sądy miały mniej roboty. Dobry jest pan ,
      > więc może przyprowadzi prezesa do porządku . Oczywiście jeśli zdąży.
      • pajac.prezydencki Re: To mamy prezydenta? 05.01.16, 17:52
        Mamy i to niezlomnego jak sam twierdzi. Macho , fajny taki -)
    • 3kaczyjar Re: Prezydent zasypie rowy 05.01.16, 17:56
      Tam nie ale prezesowi wyliże - rowa - któryś tam raz.
      • pajac.prezydencki Re: Prezydent zasypie rowy 05.01.16, 18:31
        Czekam aż tą karę śmierci Jarosław tak jak chciał przywróci. KANDYDAT NR 1 proszę państwa nie nazywa się Kaczyński.
      • ryj_zapijaczony.sponiewierany Fakt! lubi ta mienota lizać 05.01.16, 18:39
        3kaczyjar napisał(a):

        > Tam nie ale prezesowi wyliże - rowa - któryś tam raz.
    • czekam.na.lewice Re: Prezydent zasypie rowy 05.01.16, 18:39
      pajac.prezydencki napisał(a):

      > Tak mówił w kampanii. Może skrytykuje więc JK że nazywa wszystkich bez beretu k
      > omunistami i złodziejami i jeszcze chorymi na łeb. Łamie konstytucję żeby "prze
      > rwać spory" ułaskawił niewinnych żeby sądy miały mniej roboty. Dobry jest pan ,
      > więc może przyprowadzi prezesa do porządku . Oczywiście jeśli zdąży.
      Zasypania rowów musi też chcieć druga strona. Nie chce i to widać.
      • pajac.prezydencki Re: Prezydent zasypie rowy 05.01.16, 18:42
        No jasne , głupio się opiera na konstytucji i prawie .
Pełna wersja