krzysiozboj
06.01.16, 14:58
Zdubluję temat ale pozwolę sobie na zupełnie inne podejście do tego spotkania. Moim zdaniem "stawka" spotkania jest bardzo wysoka, będzie to miało bardzo konkretne przełożenie na dalsze losy UE (bardziej kształt polityki tejże), będzie też ostry atak medialny na tą i na podobne przyszłe rozmowy. Do tej pory Polska pod przewodnictwem Tuska i Kopacz (słaby ale duży kraj) grała po drugiej strony barykady, Orbana można było wyszydzać i marginalizować. Sytuacja ciut się zmieniła, szykuje się bardzo bliska współpraca Węgier i Polski a do tego nakładają się ogromne kłopoty wewnętrzne w Niemczech a być może i we Francji. Pytanie jak zachowają się Czechy, Słowacja i Rumunia. Podejrzewam ze w najlepszym wypadku dla starej UE będą neutralne, nie zdziwiłbym się jednak gdyby doszło do restauracji grupy wyszehradzkiej, tyle że w ciut innej formie - już nie zakompleksione demoludy ale państwa pewne siebie, wiedzące czego chcą i zdecydowanie protestujące przy próbach jakiegoś zaszeregowania ich.
I mam gdzieś oceny błaznów chętnie przypisujących mnie do "sawuszkina", Rosja Rosją, gdzieś tam na wschodzie i temat zupełnie osobny. Kraje Europy Środkowej mają prawo stanowienia o sobie, im Niemcy i Francja się z tym szybciej pogodzą tym lepiej.