porannakawa01
07.01.16, 17:07
"Stracił Pan okazję, by siedzieć cicho". "Oburzony" bp Mering napisał (nieuprzejmy) list do Martina Schulza
No to kolejny UB-ecki Prawdziwy Polski Katolik się uaktywnił - TW 'Lucjan' ..... jak tylko pis doszedł do władzy to łby podniósł PRL-owski pomiot.
"Z dokumentów zgromadzonych w teczce kontaktu operacyjnego 'Lucjan' wynika, że ks. Wiesław Mering zwerbowany został w drugiej połowie lat 70.
Wiesław Mering pozostawał w zainteresowaniu operacyjnym Wydziału IV KWMO w Gdańsku od maja 1975 r.
Wytypowano go na kandydata do werbunku, uwzględniając fakt, że utrzymuje rozległe kontakty z księżmi diecezji chełmińskiej studiującymi na wyższych uczelniach katolickich oraz kadrą naukową uczelni katolickich. (...)
W tym okresie przekazywał służbie wartościowe informacje o sytuacji w kurii i diecezji chełmińskiej, a także o kadrze naukowej Seminarium Duchownego w Pelplinie.
W dniu 9.11.1976 zakończono proces pozyskiwania Wiesława Meringa przez świadomy wybór pseudonimu oraz chęć kontynuowania spotkań oraz dalszego udzielania informacji na tematy interesujące SB. czytamy w teczce 'Lucjana'
Z tego samego dokumentu dowiadujemy się, że ks. Mering nie został zmuszony do podpisania zobowiązania do współpracy.
Oficer KWMO dokonujący werbunku nie wymagał od pozyskanego pisemnego zobowiązania do współpracy (forma często stosowana przy werbunku duchownych); zapisał oficer prowadzący, porucznik T. Michalczyk.
Oficer odnotował, że ;w trakcie dotychczasowej współpracy T.W. nie był wynagradzany.
Z okazji ukończenia pracy doktorskiej i jej obrony itp. otrzymał nagrody rzeczowe.
Ks. Mering był uważany za cennego współpracownika SB.
Według opinii Wydziału IV KWMO w Gdańsku dotychczasowa współpraca z TW była operacyjnie wartościowa.
W trakcie pracy z TW nie stwierdzono elementów dekonspiracji. raportował oficer prowadzący.
W kręgu zainteresowania wywiadu TW 'Lucjan' znalazł się w związku z uzyskaniem stypendium we Francji.
W dniu 10 i 11 lutego br. (1977) wspólnie z por. Krzysztofem Sowulą z Wydziału IV KWMO w Gdańsku odbyłem w Warszawie spotkanie z 'Lucjanem'
W trakcie spotkania okazało się, że istnieje celowość operacyjnego wykorzystania 'Lucjana' za granicą z uwagi na fakt, że będzie przebywał w ośrodku naukowym prowadzącym badania politologiczne z zakresu wiedzy o Polsce i krajach socjalistycznych. (...)
W trakcie spotkania wręczyłem 'Lucjanowi'; butelkę koniaku Camus wartości 850 zł.
W trakcie rozmowy 'Lucjan'; nie przejawiał żadnych oporów w kwestii dalszych kontaktów' raportował oficer SB." - źródło Rzeczpospolita