Depresję to mogę mieć ja i królowa angielska

11.01.16, 16:30
a w Dudzie obudziło się sumienie, nowe, nieużywane, to i nie wie co to i jak to działa, teraz już za późno, ludzie mu nie wybaczą bycia pacynką, nie minęło połowa roku jego "prezydentury" a już popada w deprechę, on się nie nadaje na żadne publiczne stanowisko, no może jako konserwator powierzchni płaskich.

natemat.pl/167889,andrzej-duda-nie-wytrzymuje-juz-presji-prezydent-ma-byc-w-lekkiej-depresji
    • pkt4a Re: Depresję to mogę mieć ja i królowa angielska 11.01.16, 16:44
      ojejku , jak mi szkoda Dudopisa niezłomnego

      www.facebook.com/687697004633715/photos/a.691588680911214.1073741828.687697004633715/856819674388113/?type=3&theater
      • cymber.gaj Re: Depresję to mogę mieć ja i królowa angielska 11.01.16, 17:21
        Biedaczek się frustruje, bo pomyliły mu się przysięgi. Niepotrzebnie dał się podpuścić i poprzysiągł bronić jakiejś tam konstytucji. Powinien był wygłosić następującą rotę: „Ślubuję, że dla qrdupla sqrwię się jak ostatnia szmata. Tak mi dopomóż Bóg”. I wtedy byłoby wszystko w porządku i zgodnie z sumieniem. A tak, to noce mamy bezsenne z powodu krzywoprzysięstwa dokonanego wobec samego Boga, w którego ponoć wierzymy.
    • lauriane Re: Depresję to mogę mieć ja i królowa angielska 11.01.16, 17:06
      L. Zenujace te dyrdymaly o "depresji".....
      J.C.
Pełna wersja