Wygaszanie wygaszania

12.01.16, 10:11
Okazuje się, że los gimnazjów wcale nie jest przesądzony. Zgodnie ze starą, pisowską zasadą minister Zalewska najpierw ogłosiła koniec gimnazjum, a dopiero potem zaczęła myśleć, a nawet przebąkiwać o jakichś debatach. Jednego pani minister jest pewna – polscy studenci nie są gotowi do studiowania. Trudno przewidzieć, jak pani Zalewska zechce temu zaradzić. Oparcie szkolnictwa wyższego na uniwersytetach trzeciego wieku byłoby koncepcją dość ryzykowną. Natomiast dalsze opóźnianie szkolnego startu nie wydaje się najlepszym pomysłem, bo dzieci powinny opuszczać przedszkole zanim jeszcze zaczną się golić. A skoro już o przedszkolach mowa, to w związku z pozostawieniem w nich dzieci sześcioletnich, zabraknie tam miejsca dla trzylatków, które siłą rzeczy pozatykają żłobki. W związku z powyższym pani minister powinna pomyśleć o tym, by na życzenie rodziców noworodki mogły być cofane do macicy na kolejne okresy dziewięciomiesięczne.
    • religijnych.uczuc.obraza Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 10:12
      Aż strach pomyśleć jak bardzo nieprzygotowana studiuje Kinga Duda.
      • witek.bis Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 10:21
        I teraz jest jasne, dlaczego tatuś tak bardzo niepokoi się o jej losy na uczelni.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 10:22
          Gdyby nie znajomości to w ogóle by się tam nie dostała.
    • horpyna4 Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 10:33
      Ta paniusia nie zdaje sobie sprawy, że na studia powinna trafiać przede wszystkim młodzież, bo młode umysły lepiej sobie radzą z nauką. Pół wieku temu znaczna część rozpoczynających studia nie miała jeszcze ukończonych 18 lat, zdarzali się nawet 16-latkowie i radzili sobie całkiem nieźle. A nie były to tak lipne studia, jak na wielu obecnych "uczelniach".
    • xyz_xyz1 Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 10:47
      Gimnazja powinny zostać zlikwidowane podobnie jak nowa matura. Paranoją jest aby o przyjęciu na studnia decydowały jakies punkty a nie egzamin wstępny.
      • religijnych.uczuc.obraza Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 10:48
        A mogą decydować jakieś punkty z egzaminu wstępnego?
      • religijnych.uczuc.obraza Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 10:53
        Ponadto powinny zostać zlikwidowane studia zaoczne. To niedopuszczalne aby w weekendy wykładowcy, szatniarki, obsługa barów na uczelniach pracowali zamiast spędzać ten czas z rodziną.
      • stanczyk-5 Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 10:56
        Jezeli absolwent byl prymusem w liceum
        a zwlaszcza z przedmiotu ktory zamirza
        studiowac - powinien byc przyjety na studia
        bez eqzaminu wstepnego,moglby sie posliznac na czyms.nieistotnym a szkoda.by byla
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 10:58
          Przecież tak jest. Nadal obowiązuje zasada że za dobry wynik na olimpiadzie przedmiotowej dostajesz indeks na studia i rzeczy nieistotne mogą ci zwisać kalafiorem.
    • zoro_wieczorowo_poro Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 12:31
      "W związku z powyższym pani minister powinna pomyśleć o tym, by na życzenie rodziców noworodki mogły być cofane do macicy na kolejne okresy dziewięciomiesięczne."

      a akt prokreacji ? Może wprowadzić aneks, że tylko w dni niepłodne
    • yoma Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 12:45
      >na życzenie rodziców noworodki mogły być cofane do macicy na kolejne okresy dziewięciomiesięczne.

      Co przy okazji zmniejszy znacząco liczbę wcześniaków leżących w inkubatorach z serduszkiem pod respiratorami z serduszkiem. Bardzo dobry pomysł.
    • pispisia Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 14:20
      to dobry znak , że Zalewska zaczęła myśleć
      • l_zaraza_l Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 16:26
        Rząd PiS ma problem: likwidując gimnazja, musiałby zamknąć też te katolickie. Ze środowisk kościelnych do resortu edukacji już płyną głosy niezadowolenia.
        • l_zaraza_l Re: Wygaszanie wygaszania 12.01.16, 16:28
          Jak widać to nie Zalewska myśli (bo niby czym) ale jest za nią "myślane".
Pełna wersja