To nie napawa optymizmem:

12.01.16, 22:06
Zagęszczenie sklepów monopolowych przekracza w Polsce czterokrotnie normy WHO, która zaleca, by jeden punkt sprzedaży przypadał na co najmniej 1000 mieszkańców. W Polsce - na 273 osoby.
------------------------------
    • lumpior Re: To nie napawa optymizmem: 12.01.16, 22:10
      No to gdzie wydać te 500PLN które ma dać PrezesPan?
    • wsk175 Re: To nie napawa optymizmem: 12.01.16, 23:11
      Nie ma obowiązku z nich korzystania.
      Wolny rynek .
      • uu1 Re: To nie napawa optymizmem: 12.01.16, 23:39
        wsk175 napisał:

        > Nie ma obowiązku z nich korzystania.
        > Wolny rynek .
        Bardzo logiczne. Jeszcze zalegalizować narkotyki i powszechny dostęp do broni.

        ----------------------
        • yoma Re: To nie napawa optymizmem: 12.01.16, 23:48
          Jeszcze nie słyszałam o flaszce wódy, przy której czyszczeniu ktoś postrzelił sąsiada ;)
          • uu1 Re: To nie napawa optymizmem: 12.01.16, 23:55
            yoma napisała:

            > Jeszcze nie słyszałam o flaszce wódy, przy której czyszczeniu ktoś postrzelił sąsiada ;)
            Aluzji nie schwyciłem.
            PS - rozmówca stwierdził "wolny rynek" - więc warto go rozszerzyć.

            ------------------------
            Nie ma bowiem takiej podłości, dla której usprawiedliwienia nie można by znaleźć jakiegoś wzniosłego albo świętobliwego uzasadnienia
            • wsk175 Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 00:24
              Pisia mentalność: zakazać zabrać, nakazać, uregulować itd
              Pisia trzoda nie potrafi żyć w wolności.
              • uu1 Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 00:35
                wsk175 napisał:

                > Pisia mentalność: zakazać zabrać, nakazać, uregulować itd
                > Pisia trzoda nie potrafi żyć w wolności.
                Mógłbym odpowiedzieć Ci jak Franz Maurer Olo Żwirskiemu. Zamiast tego przeczytaj pierwsze zdanie postu otwarcia i zawstydź się.

                --------------------
            • yoma Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 00:46
              >Aluzji nie schwyciłem

              Powszechny dostęp do flaszki wódy daje konsumentowi flaszki wódy możliwość skrzywdzenia siebie, powszechny dostęp do broni daje możliwość skrzywdzenia niezainteresowanych.
              • uu1 Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 01:03
                yoma napisała:

                > >Aluzji nie schwyciłem
                >
                > Powszechny dostęp do flaszki wódy daje konsumentowi flaszki wódy możliwość skrz
                > ywdzenia siebie,
                Nie tylko - "zupa za słona", napady, bójki, jazda samochodem itp
                > powszechny dostęp do broni daje możliwość skrzywdzenia niezainteresowanych.
                Oczywiście. Dlatego jestem przeciw.


                ----------------------
                • yoma Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 14:08
                  Autorka za słonej zupy ma wybór, ten, kto obrywa rykoszetem, go nie ma.
                  • uu1 Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 14:23
                    A ofiary napadów, bójek, jazdy samochodem na podwójnym gazie itp też mają wybór?
                    • yoma Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 14:36
                      Myślisz, że każdy bandyta przed napadem wypija flaszkę wódy?

                      Jak mam zostać napadnięta przez pijanego ćwoka, to jednak wolę zostać napadnięta przez pijanego ćwoka bez giwery za pazuchą.
                      • uu1 Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 14:40
                        yoma napisała:
                        > Myślisz, że każdy bandyta przed napadem wypija flaszkę wódy?
                        Wybacz ale jakoś nie bawią mnie takie gierki słowne. :- (
                        > Jak mam zostać napadnięta przez pijanego ćwoka, to jednak wolę zostać napadnięt
                        > a przez pijanego ćwoka bez giwery za pazuchą.
                        Rzeczywiście różnica kolosalna.
                        btw - myślisz, że każdy pijany ćwok z giwerą strzela do napadniętego?


                        ----------------
        • snajper55 Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 00:40
          uu1 napisała:

          > wsk175 napisał:
          >
          > > Nie ma obowiązku z nich korzystania.
          > > Wolny rynek .
          > Bardzo logiczne. Jeszcze zalegalizować narkotyki i powszechny dostęp do broni.

          To narkotyki nie są legalne? Wóda i papierosy to nie narkotyki? A i o broń jest u nas dość łatwo. Legalną broń.

          S.
          • uu1 Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 00:50
            snajper55 napisał:
            > To narkotyki nie są legalne? Wóda i papierosy to nie narkotyki? A i o broń jest
            > u nas dość łatwo. Legalną broń.
            Czytałem x razy jak to szlachta rozpijała chłopów a potem okupant cały naród. Wpisy takie jak Twój świadczą, że było to działanie aprobowane przez społeczeństwo.


            ---------------------------
            • yoma Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 14:09
              A biali Indian. Ty tak poważnie? :)
    • kaczydud Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 12:48
      przy obecnej sytuacji picie to jedyne rozwiązanie
      • wsk175 Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 14:21
        Może nie jedyne, ale jakże przyjemne.
    • pies_na_czarnych Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 14:56
      Czy w PL można kupić piwo w automacie? Od jakiego wieku można kupować w sklepie alkohol?
    • ayran Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 15:02
      To nie jest "zagęszczenie sklepów monopolowych", tylko odniesiona do liczby mieszkańców liczba sklepów, które (między innymi) prowadzą sprzedaż alkoholu. Generalnie, w Polsce jest dość dużo spożywczych sklepów detalicznych w stosunku do liczby mieszkańców (tak mniej więcej 4-5 wyższa niż w Niemczech, Francji, czy Wielkiej, trochę bliżej Włoch, Hiszpanii czy Portugalii).
      Można, oczywiście, wprowadzić administracyjne ograniczenia, zakazując trzem sklepom na cztery sprzedaży alkoholu, tak żeby sprowadzić ich liczbę do tej, która odpowiada zaleceniom WHO (o ile ta informacja jest prawdziwa, w co wątpię). Z tym że w konsekwencji przytłaczająca większość małych sklepów spożywczych, po pozbawieniu ich koncesji na alkohol, upadnie.
      Są to z reguły jednoosobowe podmioty gospodarcze, i tak z trudem wiążące koniec z końcem, ale skoro jest ich za dużo, to niech się bujają. To w końcu tylko kilkaset tysięcy ludzi.

      Sprzedaż alkoholu to dla tych ludzi rodzaj bezpiecznika - można go kupować z zapasem na dłuższy okres (zwłaszcza alkohole wysokoprocentowe), psuje się znacznie wolniej niż pieczywo nabiał bądź warzywa, a popyt - przy w miarę dobrej lokalizacji - kształtuje sia na przyzwoitym i przewidywalnym poziomie.

      Swoja drogą, ciekawiłoby mnie kryterium wedle którego byłyby odbierane koncesje ich dotychczasowym posiadaczom.
      • uu1 Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 20:20
        "PARPA apeluje, by samorządowcy brali pod uwagę przede wszystkim dobro mieszkańców ? ich zdrowie i bezpieczeństwo. Zdaniem dyrektora Agencji protestować przeciwko ograniczaniu dostępności alkoholu mogą jedynie osoby pijące nadmiernie i szkodliwie. ? Pozostali będą zadowoleni z bardziej restrykcyjnej polityki ? uważa Krzysztof Brzózka."
        • uu1 Re: To nie napawa optymizmem: 13.01.16, 20:21
          Znaki zapytania to twórczość własna FK.
Pełna wersja