dr.krisk
13.01.16, 15:01
Czytam oto takie coś:
www.nauka.gov.pl/aktualnosci-ministerstwo/kierunek-nowatorskosc-powolano-rade-ds-innowacyjnosci.html
W jej skład weszli sami ministrowie. którzy oczywiście rzucą wszystkie bieżące sprawy i swymi umysłami przenikliwymi wykombinują, jak tu innowacyjność pobudzić. Może dać po 500 zł za każdą myśl innowacyjną?
A na poważnie - jak czytam takie bzdety, to mnie za skręca. Te same komunały o "współpracy nauki z przemysłem". Że trzeba, należy, powinno się. I to odwieczne zdziwienie - dlaczego naukowcy nie współpracują z przemysłem....
A wszystko jest od dawna wiadomo, bez żadnych Rad czy innych dziwnych zgromadzeń. Zobaczcie, na jakich warunkach zatrudniani są pracownicy naukowi. I dlaczego lepiej napisać kilka teoretycznych publikacji w wysoko punktowanych czasopismach,. niż rozwiązać jakikolwiek problem praktyczny. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie pakował się w ryzykowne (może nie wyjść..) badania nad technologiami, bo jeszcze na czas doktoratu albo habilitacji nie zrobi i go z roboty wywalą.
I to przekonanie, że tylko high-tech nas uratuje... Typowe myślenie urzędasa nobilitowanego stanowiskiem ministerialnym.