erka-4
14.01.16, 09:01
Wiadomym było, że takiego zwycięstwa PiS dającego mu samodzielne rządy nie przełkną. Jednak niektórych może zaskakiwać, że ci obywatele entego sortu ( Jarosław Kaczyński był zbyt łaskawy dając im numer dwa) jak podli zdrajcy szukają pomocy u obcych bez żadnych zahamowań szkalując Polskę. A ci, a jakże, spieszą z bratnią pomocą strzępiąc ozory wydumanymi, księżycowymi zarzutami wobec polskiego rządu, że ten zagraża demokracji. Braciszkowie pewnie nawet się cieszą, że przez pewien czas nie muszą zajmować się realnymi problemami UE.
Co bardziej rozgarnięci wiedzą, że tej sitwie wcale nie idzie o zagrożenie demokracji w Polsce, bo tej nie ma, ale o zagrożenie jej interesów ekonomicznych. Przecież nie powiedzą tego, że Prezydent, PiS, rząd kładzie kres ich bezprzykładnemu, wieloletniemu okradaniu Polski. O, nie! Wolą bronić mającej się dobrze naszej demokracji. Nawet nie zauważają przy tym, że ta zagrożona jest u nich samych, choćby w Niemczech, gdzie powinni uruchomić już dawno procedurę przestrzegania praworządności. W Polsce też się z nią spóźnili kilka lat, no ale rodzimej sitwie przecież nie mogli przeszkadzać w kręceniu lodów.