erka-4
18.01.16, 09:00
cytat:
„Oburzenie Zachodu w zupełności rozumiem. Jesteśmy wielką rodziną. To normalne, że krewni reagują, gdy któremuś z bliskich dzieje się coś złego, że sprawdzają, co się z nim dzieje, pomagają. I że w sytuacji gdy krewny zachowuje się źle, słyszy napomnienia. A gdy je ignoruje, stają się one coraz bardziej ostre. […] Wrogość do Niemców politycy PiS mają pod skórą. Cokolwiek by się złego wydarzyło, winni będą właśnie oni. […] W latach 80. z Niemiec do ciemiężonej Polski płynęła rzeka paczek z darami. Teraz Polska potrzebuje solidarności, otuchy, moralnego wsparcia. Dlatego proszę Niemców, by nie milczeli”.
Na początku tekstu Wieliński opisuje sytuację w Polsce w sposób skrajnie wypaczony, karykaturalny: „Nie brałem na poważnie tego, że ministrem obrony mógłby zostać człowiek wyznający szalone teorie spiskowe, twierdzący, że prezydent Lech Kaczyński został zamordowany przez Rosjan w Smoleńsku. Że koordynatorem służb specjalnych zostanie człowiek skazany za nadużycia władzy. Że minister spraw zagranicznych za wroga uzna rowerzystów i wegetarian. Że szczująca na przeciwników PiS katolicka telewizja zostanie przez nową władzę uznana za modelowy przykład obiektywnego dziennikarstwa. Że politycy PiS wprost zażądają od dziennikarzy, by przestali ich krytykować”.
wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Lukasz-Warzecha-o-zachowaniu-polskich-elit-wspolczesni-jurgieltnicy,wid,18108010,wiadomosc.html