porannakawa01
20.01.16, 22:32
Nie rozumiem jak opozycja może jeszcze rozmawiac z PiSem o TK.
(1) PiS mowi, ze sprawa jest zamknieta więc po co wracją do dyskusji?
(moim zdaniem spodziewaja sie , ze TK uwali nowelizacjie i KE nie odpusci, zwlaszscza jak Komisja Wenecka (KW) negatywnie zaopiniuje pisowska nowelizacje) - wiec opozycja powinna powiedzieć aby pisióry spadaly na drzewo.
Konflikt (jego dalsza eskalacjia w przypadku negatywnej opini KW) z KE to atut opozycji bo PiS niczego w UE juz wtedy nie zalatwi i niczego nie wynegocjuje.
Poza tym TK ma bardzo mocna pozycje w konstytucji i kazda zmiana to oslabienie jego pozycji i zwiekszenie pola manewru PISowi do wprowadzania autorytarnych zmian.
Dlatego PO (ktora daje mocno ciala od poczatku kadencji), N i PSL powinny kategorycznie ukladania sie z PIS przy gmeraniu przy Konstytucji odmowić.
(2) w tej kadencji sejmu ustawa o TK byla juz przez PiS nowelizowana 2 razy - jedna nowelizacja gorsza od drugiej - z psujami nie naprawia sie niczego ani teraz ani nigdy.
Zwlaszcza po rozwaleniu mediów publicznych i zwłaszcza, ze PiS chce gmerać przy ordynacji.
Sorry, ale trzeba iść na zwarcie na maksa.
Trzeba walić w PiS jak Miller wtedy w AWS.
Z PiSem nie można się ukladać bo to ludzie bez zasad i kręgosłupa.
To PiS w sprawie TK stracil wiarygodność, więc to nie on powinien tu cokowiek proponować.
(3) Z TK nigdy nie bylo problemow. Nikt nigdy nie podejmowal dyskusji na temat TK i zwiazanych z nim zmian ustrojowch.
Problem jest z PiSem i jego brakiem szacunku do obowiazujacych regul gry a nie z TK.