Eksperci Dudy - skąd się wzięli ?

21.01.16, 13:11
Ten przykład pokazuje co warci są eksperci w kancelarii Dudy:
www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nowy-projekt-w-sprawie-kredytow-czy-poprze,36,0,1944612.html
"Posiadacze kredytów walutowych będą mogli zamienić obcą walutę ...wciąż "trwają prace", a w "konsultacjach i spotkaniach uczestniczą reprezentanci różnych grup kredytobiorców. Wspólnie z prawnikami i ekspertami Kancelarii Prezydenta RP stanowią oni grupę roboczą, której skład zmienia się zależnie od zakresu szczegółowych zagadnień podlegających analizie.
I co ci eksperci spłodzili ?
- Znaleźliśmy pewne rozbieżności pomiędzy tym, co jest w ustawie, a tym, co znajduje się w załączniku zwierającym obliczenia. Jeżeli dobrze to rozumiemy, zamiast raty kapitałowo-odsetkowej jest tam tylko rata odsetkowa - Nieścisłości te prowadzą do tego, że kwota zaoszczędzona przez kredytobiorcę jest niższa, a kurs sprawiedliwy wyższy - komentuje analityk.

Wygląda, że ci eksperci w czasach studenckich mieli źle napisane ściągi.

Warto zauważyć że eksperci płodzili ten projekt kilkanaście tygodni. Jak wygląda więc prawo stworzone w ciągu jednej nocy ?
    • m.c.hrabia Re: Eksperci Dudy - skąd się wzięli ? 21.01.16, 13:15
      pewnie ci sami ,co sporządzili opinie o TK, problem że opinie są tajne i tajni "eksperci"
    • antyk-acap2.0 Re: Eksperci Dudy - skąd się wzięli ? 21.01.16, 13:16
      Skąd oni się biorą? Rata kapitałowa obliczana jest bodaj od calego kapitału. Raty kapitałowo-odsetkowe są liczone od kapitału podzielonego na raty. To tzw raty stałe i malejące. Kazdy po studiach ekonomicznych to wie.
    • religijnych.uczuc.obraza Re: Eksperci Dudy - skąd się wzięli ? 21.01.16, 13:18
      Może Kuźmiuk pisał te ekspertyzy? On ma doświadczenie w pisaniu jakichś ekspertyz za które pieniążkami Parlamentu Europejskiego płacił mu Janusz Wojciechowski. Oczywiście tych ekspertyz nikt nigdy nie widział.
    • zapijaczony_ryj Re: Eksperci Dudy - skąd się wzięli ? 21.01.16, 13:29
      Z polecenia prezesPana
    • ayran to mnei bardzu ujęło: 21.01.16, 13:41

      Podział kosztów takiej operacji obciążyłby w 30 proc. kredytobiorcę, a w 70 proc. - kredytodawcę, czyli bank udzielający takiej pożyczki.



      Podział ten miałby być kompromisem, o jakim mówił prezydent Andrzej Duda w kampanii wyborczej. Wówczas to nawiązywał do pomysłów, które były przedmiotem prac w Sejmie. Między proporcjami 50/50 (podziału kosztów przewalutowania kredytów między bankami i kredytobiorcami), a 90/10 jest "duża rozpiętość" i konieczne jest znalezienie rozwiązania pośredniego.


      To się chyba nazywa "krakowski targ" - jeden proponuje 90:10, drugi 50:50, więc czysto matematyczny kompromis wynosi 50:50.

      Ergo - żaden "prezydencki ekspert" nie policzył ile ten "kompromis" kosztowałby banki, ile straciliby kredytobiorcy w stosunku wersji 90:10 (lub zyskali względem 50:50), ale mamy "starannie przemyślaną wersję kompromisową, dzięki której obie strony będą zadowolone".
Pełna wersja