pieluchy-i-sliniaczki
22.01.16, 01:07
...w 2013 roku, po najeździe Rosji na Ukrainę ówczesny rząd zamroził stosunki z Rosją. Tymczasem nowy "antyrosyjski" i "patriotyczny" rząd nie dość, że wspomógł Kacapię 26 mld złotych za ropę, to jeszcze jedzie na kolanach prosić o... poprawę stosunków.
www.rp.pl/Dyplomacja/301219857-Wrak-wroci-gdy-uzgodnimy-powod-katastrofy.html
"Andriejew (rosyjski ambasador) sygnalizuje możliwość odprężenia na Ukrainie, bo zarówno Moskwa, jak i Waszyngton są zaangażowane we wdrożenie porozumienia pokojowego z Mińska. I podkreśla, że dojście do władzy PiS wcale nie musi oznaczać, że o porozumienia z Polską będzie trudniej niż za czasów Donalda Tuska.
– W ostatnich dwóch latach, za rządów Platformy Obywatelskiej, mieliśmy najgorsze stosunki od 70 lat – podkreśla Andriejew."
Hłe, hłe, PiSie ćwierćgłówki, macie w całej krasie "antyrosyjskość" Poputczyków i Sprzedawczyków. Puknijcie się w puste czerepy, póki czas.