Jak naprawde bylo z bomba mezonowa?

22.01.16, 16:59
Odpowiedz: w roku 1960 Amerykanie puscili falszywke, ze cos takiego maja. W odpowiedzi przez kilka lat Sowieci prowadzili badania nad mozliwoscia zrobienia takiej bomby po czym doszli do wniosku, ze nie jest to mozliwe. Podkreslam: to byl projekt z lat 60 a nie z 80.

Zrodla: Literaturnaja Gazieta 1994, wywiad z Arkadijem Briszem (jednym z konstruktorow bomb atomowych)

fas.org/news/russia/1994/jptnd019_94033.htm
"Brish: Yes. Some time around 1960 we got information about the so-called meson bomb--incredibly powerful, thousands of times more powerful than the existing ones. Zeldovich says: "Nonsense!" Khariton did not believe it either. Nevertheless, the bosses decided to set up a special unit, which spent several years doing all sorts of calculations. In the end this line of research was closed. Of course, some costs had been incurred...

Moroz: Which means that the disinformation worked as intended.

Brish: Yes."

Tlumaczenie
Brisz: Tak. Okolo roku 1960 otrzymalismy infrmacje o tak zwanej bombie mezonowej - niezwykle poteznej, tysiace razy potezniejszej niz istniejace. Zeldowicz mowi: "nonsens!". Chariton tez nie wierzyl. Tym niemniej, szefowie zadecydowali o stworzeniu konkretnej jednostki, ktora przez kilka lat robila obliczenia najrozniejszego rodzaju. Ostatecznie ten kierunek badan zostal zamkniety. Oczywiscie pewne koszty zostaly poniesione...

Moroz: Co znaczy, ze (amerykanska) dezinformacja zadzialala zgodnie z intencjami

Brisz: Tak.
    • m.c.hrabia Re: Jak naprawde bylo z bomba mezonowa? 22.01.16, 17:03
      nie doceniasz Ryszarda Petru , założę się, że takową w piwnicy trzyma.
      • horpyna4 Re: Jak naprawde bylo z bomba mezonowa? 22.01.16, 18:11
        Trzyma, czy nie trzyma, Antoni na bank w nią wierzy. I zacznie szukać w Smoleńsku jej kawałków.

        A ja już niczemu się nie dziwię. Skoro wiele osób uwierzyło w taki kit, to i zbawczość Jarusia dla nich niepodważalna.
    • maszmi Re: Jak naprawde bylo z bomba mezonowa? 22.01.16, 21:56
      to ona była w samolocie?
      • horpyna4 Re: Jak naprawde bylo z bomba mezonowa? 23.01.16, 08:01
        Skoro wszyskie dotychczasowe teorie Antka okazały się cienkie, to zaraz powie, że była tam bomba mezonowa. Niekoniecznie w samolocie, mogła być podłożona na lotnisku.

        No i kto teraz dowiedzie, że jej tam nie bylo? Jeżeli pisie w uwierzyli w jej istnienie, to łykną i użycie w zamachu. O, już wiem... Antoni powie, że bomba mezonowa nie zostawia śladów, a śladów nie było... czyli jest dowód.

        Właściwie nie powinnam pisać takich rzeczy, bo dostarczam pomyslu na następne brednie. Ale niech się tym rajcują i dalej kompromitują przed światem, nie będę im żałować.
    • mariner4 Re: Jak naprawde bylo z bomba mezonowa? 23.01.16, 09:20
      Trzeba włożyć parówkę do puszki po Coli sprawdzić. Binienda na tum się zna.
      M.
Pełna wersja