l_zaraza_l
22.01.16, 17:49
Chodzi o 500+
Jak zapowiedziała, w projekcie znajdzie się zapis mówiący o tym, że świadczenia pieniężne w określonych sytuacjach będą mogły być zamieniane nie tylko na świadczenia rzeczowe, ale także usługi. Jest możliwość, że pracownik socjalny po przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego może zamienić formę pieniężną na formę rzeczową, czyli na przykład zakup podręczników, zakup żywności - mówiła minister.
A dalej czytamy, że usługi to żłobek lub jakieś "usługi edukacyjne".
1. Czyli darmowych podręczników już nie będzie a to oznacza, że szczególnie rodzice o 1 zł przekraczający próg przyznania 500 także na pierwsze dziecko, gorzko zapłaczą.
2. Jak pamiętamy, niektóre usługi edukacyjne typu nauka języków obcych dzięki PiS zdrożały o 23% VAT. Nawet dla rodziców w lepszej kondycji finansowej, którym przysługuje 500 tylko na drugie kursy dla dwójki pociech + odpłatne podręczniki, to będzie ból.
3. Do tego dodajmy problemy z miejscami w przedszkolach dla 360 000 trzylatków, które zablokują pozostające w przedszkolach sześciolatki. Wciąż mało słychać o tym, że to koszt dla rodzin tych dzieci bo oznacza kolejny rok bez pracy (o niższej emeryturze nie wspominam) lub koszt opieki prywatnej (znacznie droższej niż 500).