indeed-44
23.01.16, 18:48
Kaczyński zaczął od zdefiniowania dwóch głównych ośrodków manipulacji - komunistycznego i "dysydenckiego". Temu drugiemu, który Kaczyński łączył głównie ze środowiskiem "Gazety Wyborczej", lider PiS poświęcił najwięcej uwagi.
"Ośrodek dysydencki złożony jest z ludzi, którzy byli w opozycji, ale przedtem na różne sposoby, często poprzez rodziny, w zdecydowanej większości mieli jakieś związki z komunizmem, którzy w drugiej połowie lat 70', a później - szczególnie na początku lat 80' - działali w opozycji, ale którzy przeżyli traumę pierwszego kongresu "Solidarności". Ta trauma polegała na tym, że oni tam przegrali - mówił"
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19523497,kaczynski-u-ojca-rydzyka-o-manipulacji-mediow-niemal-godzinny.html
Kaczor mówi o tym tak, jakby to był punkt zwrotny, który trwale zdefiniował podziały w antykomunistycznej opozycji. Ktoś wie?