mao111
26.01.16, 16:26
Minister edukacji twierdzi, że dzieci były przymuszane do zbierania podpisów w obronie gimnazjów. Związek Nauczycielstwa Polskiego nie kryje oburzenia. - Nikt nikogo nie zmuszał, a takie wypowiedzi są nieuprawnione - mówi prezes Sławomir Broniarz.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,19536604,zalewska-podpisy-w-obronie-gimnazjow-sie-dubluja-analizowalam.html#ixzz3yMf6hYkM
Ale jak chodziło o opóźnione dzieci Elbanowskich to był to głos narodu.