porannakawa01
27.01.16, 12:05
Kaczyński skarży się, że w Sejmie wyłączali mu mikrofon.
"Polityka" to sprawdziła.
Co się okazało?
Kaczyński łże jak bura suka - ani razu mu mikrofonu nie wyłączono.
Znowu chciał się załapać na kombatanctwo?
No i popatrz - i tu go nie prześladowano.
A tak chciałby!
Niechby mu choć mikrofon wyłączyli, niechby choć raz spałowali - a ci go herbatą i pączkiem....