pieluchy-i-sliniaczki
31.01.16, 22:04
...Nangar Khel - afera rozkręcona przez harcerzyków tawariszcza Antona, nazwanych wówczas świeżo SKW. Nic nie umieli, zajmowali się robieniem słitfoci w Afganistanie, a żeby się wykazać, razem z tawariszczem Antonem zrobili zbrodnię wojenną z pomyłki liniowych polskich żołnierzy na froncie afgańskim. Wkrótce wyrok ostateczny. Mam nadzieję, że SN uniewinni chłopaków:
wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/512031,sn-nangar-khel.html
Praktyką innych armii jest przeproszenie i wypłacenie sutych odszkodowań, po czym stwierdza się omyłkę i co najwyżej wyciąga konsekwencje służbowo-dyscyplinarne.
Tymczasem gnojek, który przy okazji swojego zespołu smoleńskiego bełkotał o "obronie honoru polskiego żołnierza", sam wytarł nim kibel w siedzibie PiSu przy Nowogrodzkiej, oskarżając polskich żołnierzy, będących w bezpośredniej walce, o zbrodnię wojenną. Badający tę sprawę Amerykanie uznali ostrzelanie Nangar Khel za wypadek przy pracy. A Matieriewicz sponiewierał polskich żołnierzy jak rosyjski namiestnik.
Przez 8 lat dzisiejsz szef MON, tawariszcz Matieriewicz rujnował zdrowie i honor weteranów z Afganistanu. Mam nadzieję, że wreszcie to się skończy. I mam nadzieję, że kiedyś ktoś z polskich oficerów wgniecie resztkę twarzy do środka kacapskiej czaszki łże-Polaka.