psiogon
01.02.16, 12:59
Generalnie przełączałem na inny program gdy Ryszard P zabierał głos w programach tv. Tym razem do słuchania mądrości polityka skłoniła mnie jego interlokutorka - Dominika W. Nie spodziewałem się, że padną w tej rozmowie trudne pytania ale Pani Wielowieyska gwarantowała jako taki poziom rozmowy (do tej pory). W pewnym momencie rozmawiając o podatku bankowym Petru stwierdził, że kredytobiorcy będą płacili o 1500 zł większe odsetki. Szkoda, że Dominika W nie dopytała "jak Petru to policzył ?" chociaż chyba zdaje sobie sprawę, że kwota odsetek to iloczyn procentu na jaki udzielono pożyczkę i jej wielkości i raczej nie jest możliwe, żebyśmy wszyscy płacili takie same odsetki :). Petru uprawia prymitywną agitkę - pomyślałem gdy zaserwował jeszcze kilka takich "kwiatków" i jak zwykle przełączyłem na polsat sport. Potem usłyszałem rewolucyjną myśl Petru, że imperia upadają gdy są u szczytu potęgi (!!!) i przykład Rzymu. Tu redaktor RMF u nie darował Petru i się dopytał :). Dziś usłyszałem z ust "złotoustego Ryszarda", że jego partia przygotowuje alternatywę dla programu 500+. Zamiast pieniędzy "na dziecko" proponuje pomoc w zakupie mieszkań, ułatwienie dostępu do żłobków i jakieś tajemnicze zmiany, powodujące podejmowanie pracy przez młode matki. Nie chcę się dłużej pastwić nad panem Petru ale te pomysły już były (jakoś nie spowodowały eksplozji demograficznej) i raczej trudno (delikatnie mówiąc) uznać je za alternatywę dla 500+. Myślę, że gdyby takie rzeczy mówił swego czasu Lepper, zostałby wyśmiany jako nieuk i ignorant. Co powoduje, że brednie wypowiadane przez Petru nie są publicznie wyśmiewane ?. Czyżby inny kolor krawata ?.