silencius
01.02.16, 16:26
Nie pamiętam już kto kiedyś tłumaczył na czym polegał ten mechanizm:
Władza komunistyczna korzystając z agentury zamieszczała w Brukowcu na zachodzie jakąś informację na którą potem powoływała się jakaś krajowa regionalna gazeta. Potem na tą gazetę powoływała się Trybuna Ludu a potem Dziennik Telewizyjny. Wiadomością mógł być sukces w kraju - którego nie było lub afera na zachodzie - której tez nie było.
W Wydaniu obecnych władz pojawia się na zamówienie informacja w brukowcu typu Nasz Dz. a potem na tą informację powołuje się minister. To już kolejny dowód na to że za sposób działania władz albo odpowiada agent dobrze przygotowany jeszcze w czasach komuny, albo człowiek który zaczytuje się w literaturze z tamtej epoki.