Gdzie jest moja witamina C?

01.02.16, 19:32
Pełen nadziei i ufności wkraczałem w nowy rok w oczekiwaniu na "dobrą zmianę". Bo serce, bo ciśnienie, bo w krzyżu czasem łupnie, bo parę innych syndromów wieku już popoborowego. A jak powiedział Andrzej Poniedzielski - za błędy młodości płacimy w aptece.
No to pomyślałem - jeszcze trochę a sobie poużywam. Zamiast zostawiać kasę w aptece kupię sobie dobrą książkę, częściej pójdę do teatru; a może i na jakiego czarnego wędrowniczka wystarczy.
A tu... dupa. Cisza. Spokój. Nikt się słowem nie zająknie - po prostu nie ma tematu. Ani o darmowych lekach, ani o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku, ani o jakichkolwiek innych proobywatelskich ustawach.

Drodzy koledzy emeryci - był kiedyś taki stary dowcip rodem z Sojuza: Kazdy radziecki emeryt po skończeniu pracy dostanie Wołgę.
Do przepłynięcia.

Jeremi Przybora, Jerzy Wasowski, Wiesław Michnikowski.
<iframe width="640" height="360" src="www.youtube.com/embed/qu7Y-Ww6s0w" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Pełna wersja