I już wiadomo po co ten "Budapeszt w Warszawie"

03.02.16, 08:01
Bedziem walczyć z krupcjom! Po wyngiersku!

Dzięki będącemu u władzy Fideszowi niesłychanie wzbogacili się członkowie partii i ich rodziny. Niedawno się okazało, że Węgrzy zdefraudowali pieniądze przewidziane na... walkę z korupcją.
    • pkt4a Re: I już wiadomo po co ten "Budapeszt w Warszawi 03.02.16, 08:08

      Martusia musi być bogatom oligarchiniom ubogaconom na ruskich petro kontraktach
    • witek.bis Re: I już wiadomo po co ten "Budapeszt w Warszawi 03.02.16, 08:09
      A skoro już mowa o bogaceniu się rodzin , to wariant węgierski na razie testowany jest w Toruniu, gdzie pewien Ojciec dokonuje właśnie dwóch próbnych odwiertów w budżecie państwa.
    • ayran całkiem na poważnie.... 03.02.16, 08:23
      ... szkoda że nie podają szczegółów, ale to święta prawda. Mnóstwo firm państwowych, zwłaszcza takich które wypełniają usługi publiczne (wywóz odpadów, utylizacja produktów ubocznych z branży żywnościowej, usługi leśne, transport publiczny itp.) nie zostały bezpośrednio sprywatyzowane, tylko podzielone na spółki, w skład których, oprócz Skarbu Państwa, weszły osoby czy firmy prywatne. A spółki córki tych tworów (zajmujące się np. całością obsługi logistycznej ich działań) są już całkowicie w prywatnych rękach (stopniowo, przez kilka lat, udział "spółek matek" był zmniejszany do zera). Nawet korporacje taksówkowe, które jako jedyne mają licencję na obsługę pasażerów lądujących w Budapeszcie, są własnością osób związanych z Fideszem. Zabawnie to wygląda, kiedy umundurowani funkcjonariusze wskazują, do której taksówki powinien wsiąść pasażer.
      • witek.bis Re: całkiem na poważnie.... 03.02.16, 08:29
        Było o czym pogadać z Orbanem w tej "Błękitnej ostrydze", oj było...
    • gorszysort Re: I już wiadomo po co ten "Budapeszt w Warszawi 03.02.16, 14:31
      Węgry popierały Hitlera, teraz małego Stalina , a prezes idzie ich śladem
Pełna wersja