porannakawa01
04.02.16, 17:27
Szydło: katastrofa smoleńska powinna być wreszcie wyjaśniona. "Wątpliwości pojawiały się i pojawiają"
===========================
Może do tylnego szeregu pisuaru, z którego awansowała Szydło, obecnie zwana premierem, tylko dzięki kaprysowi i chłodnej kalkulacji prezesa, nie dotarły fakty.
Faktem jest, że na chama, wbrew ostrzeżeniom, usiłowano lądować we mgle.
Przypominajmy stale jak było, bo pisuar ustawicznie ryje pod beretami nieogarniętym.
Fakt nr 1 lądowanie we mgle jest skrajną głupotą, ekstremalnym ryzykiem i olaniem procedur, tyle wie każdy o ogólnej wiedzy.
Fakt 2 prezydent się spóźnił, gdyby nie to, wylądowaliby bezpiecznie jak dziennikarze.
Fakt 3 zbliżały się wybory, a sondaże dawały mu 16%, pisuar był (i pozostanie) partią obciachu, prywatnych interesów zlepka durniów, bigotów, cwaniaków, cyników, łgarzy, oszustów i złodziei, więc była presja by zapunktować Katyniem, zwłaszcza, że w latach niewyborczych prezydent PiS-u tam nie latał.
Fakt 4 skandaliczna postawa LK podczas lotu do Gruzji, pilot ze Smoleńska był tego świadkiem, ale nie był tak silny psychicznie jak pilot z Gruzji.
Co do wątpliwości, to Szydło ma rację, są takowe, względem wyjaśnień prezesa o ostatniej rozmowie.
Nikt trzeźwy w jego wersję nie wierzy.
Na miejscu Sasina , Łopińskiego i Dudy byłabym w ciężkim strachu , bo nigdy nie wiadomo co świrowi odwali i Antek może postawić ich przed sądem za spartolenie organizacji wycieczki LK