pieluchy-i-sliniaczki
05.02.16, 14:08
...gdy sprzedał polski interes narodowy na rzecz rosyjskiego interesu państwowego. Po rozmowach z Cameronem będzie tak samo, jak po negocjacjach w Lizbonie, które taen zdrajca poddał. Przypomnę - wycofując negocjatorów najcenniejszy rosyjski agent doprowadził do tego, że ani jeden polski cel negocjacyjny nie został zrealizowany. W rezultacie od 1 stycznia 2015 siła głosu Polski jest w UE trzeciorzędna.
Marek Cichocki, człowiek Lecha Kaczyńskiego, wybitny konserwatysta katolicki, państwowiec, negocjator z Lizbony, na ten temat:
"W 2007 roku miałem honor uczestniczyć w negocjacjach nad mandatem do ustanowienia Traktatu Lizbońskiego. Jako osoba, która z najwyższą powagą traktuje problem podmiotowości Polski w Europie (tak zresztą wtedy jak i dzisiaj) do końca obstawałem w negocjacjach za tzw. rozwiązaniem pierwiastkowym, który gwarantował Polsce właściwą pozycję w procesie podejmowania decyzji w Unii. Warto zauważyć, że taka pozycja dzisiaj przydałaby się Polsce w sposób wyjątkowy! Jarosław Kaczyński, wówczas Premier RP, w ostatniej fazie negocjacji poddał stanowisko polskie w zamian za nieistotne, błahe z punktu widzenia interesu państwa ustępstwa (tzw. Ioanina).
Chcę w związku z tym bardzo wyraźnie zaznaczyć, że dla mnie w świetle tamtych wydarzeń Jarosław Kaczyński nie jest politykiem, który w jakikolwiek sposób może wiarygodnie kogokolwiek pouczać w kwestiach dotyczących pozycji Polski w Europie, suwerenności czy podmiotowej polityki. Dlatego nie jestem w stanie przyjąć jego oświadczenia na poważnie."
Całość odpowiedzi Cichockiego na łgarstwa Jarosława Kaczyńskiego:
www.teologiapolityczna.pl/odpowied-marka-cichockiego-na-o-wiadczenie-jaros-awa-kaczy-skiego/