cronny
06.02.16, 19:42
Bo co w końcu było przyczyną katastrofy? Biurokratyczne przepychanki dwóch kancelarii (prezydenckiej i rządowej)? Kiepskie wyszkolenie i brak "prawa jazdy" pilotów podległych gen. Błasikowi? Złamanie procedur lotniczych i wymuszona politycznie próba lądowania we mgle? Złe naprowadzanie przez smoleńskich kontrolerów lotu? Czy - dwie lub trzy eksplozje bomb podłożonych przez zamachowców?
No, bo - na zdrowy rozum - jeśli to był zamach bombowy - to jakie znaczenie ma wszystko inne?