edek322
07.02.16, 19:47
Piloci zamiast praw jazdy na samolot mieli odpowiednik karty rowerowej i to jakby lewej, . Jak to u szwejów dowódca 36 pułku musiał o tym wiedzieć ale mu zwierzchność mówiła wicie rozumicie. Tym, który po katastrofie Casy tolerował bajzel w lotnictwie był nieustannie trzeżwy Błasik a, i tu fanfary, za całe szwejostwo i bałagan odpowiadał Zwierzchnik, który sam sobie zgotował znany los. I gdyby nie powyższe to żaden pilot nie nie kombinowałby samobójstwa.