soviethombre 08.02.16, 10:07 www.kronos.org.pl/index.php?23275,960 Macie Państwo uwagi? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mariner4 Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 10:24 Mam. Polska inteligencja wywodzi się z tradycji szlacheckiej, podczas gdy zachodnioeuropejska z mieszczańskiej. To rodzi określone zachowania. W Polsce byle aktorzyna znaczy więcej niż inżynier, ni9echęć do nauk ścisłych, moda na publiczne mówienie, że się miało w szkole 3 z matmy i tak dalej. Ale gorszym problemem jest poczucie wyższości nad ludźmi "prostymi". W I RP szlachta stanowiła prawie 1/3 populacji. W Zachodniej Europie około 6%. Winny był nioski stopień urbanizacji, wynikający z niskiej gęstości zaludnienia. Miasta były słabe ekonomicznie. Tam odwrotnie. Rozwój rzemiosła, a potem przemysłu wymusił zmiany, czasem gwałtowne (Rewolucja francuska). Kto czytał "Lalkę" wie w czym był problem. To mieszczaństwo wtedy było najbardziej.nośną i postępową warstwą społeczną. Tak jak obecnie klasa średnia. Jak w Polsce urośnie w siłę, to populizm zacznie się wycofywać, tak gdzie jego miejsce. Niestety człowiek sukcesu, to "dorobkiewicz". Budzi niechęć i zazdrość. To jest podstawowa przyczyna traktowania ludzi biznesu w różnych urzędach i przez polityków. Ledwie skrywana niechęć np urzędników skarbówki, wykańczanie dobrych firm, to efekt tego, o czym piszę. Poczucie wyższości inteligencji o proweniencji szlacheckiej owocuje tez niechęcią "pospólstwa" do niej. Nawet na tym forum to widać wyraźnie. Jak to się skończy? A no klasa średnia będzie rosnąć liczebnie. To nieuniknione, choć obecne rządy temu procesowi nie sprzyjają. Zatrzymać tego procesu jednak się nie da. Czeka nas jednak długotrwały proces. M. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 11:44 Ale można zbudować b. wiele aresztów wydobywczych, "cisi" Mariusza Kamińskiego mogą zamknąć w niej wszystkich średnich "gęgaczy". "Naród" przyklaśnie. -- To nieprawda, że Anwad ma czarne podniebienie i że patrzy na ciebie - © Prezes PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 15:09 Rodowód polskiej inteligencji przedstawił Pan zgodnie z prawdą historyczną. Zgodnie z prawdą historyczną przedstawił również Pan opóźniony rozwój kultury mieszczańskiej w Polsce w stosunku do Państw Zachodniej Europy. Mówiąc kolokwialnie opóźnienie cywilizacyjne kultury Słowian w stosunku do kultury anglo-germańskiej pozostaje faktem i najprawdopodobniej wynika ze znacznie częstszych kontaktów, tych ostatnich, z cywilizacją Imperium Rzymskiego. Prawdą jest także, że brak szacunku dla wiedzy i postępowych idei wynikał z "plebejskości" naszych rodaków. Jednak przedmiotem zainteresowania Autora była inteligencja współczesna, inteligencja PRL-u i inteligencja aktualnie powstająca nie tylko w uczelniach wyższych. Nasi politycy są przedstawicielami współczesnej inteligencji. Są wśród nich profesorzy, literaci, inżynierowie, prawnicy, lekarze, dziennikarze a także byli sportowcy i przedstawiciele klasy średniej. Ich zdolność intelektualna do rozróżnień szczegółów realu jest zastraszająca niska i jest prawdopodobnie wynikiem błędnego traktowania pragmatyzmu wiedzy opartej o pamięć i kreatywność. Tej pierwszej przypisuje się bowiem rolę wiodącą ( testy). PRL otworzył możliwości kształcenia się przed wszystkimi, którzy chcieli. Część i to poważna, skorzystała z możliwości. Większość jednak nie skorzystała. Teraz widzimy tego dramatyczne skutki w postaci przekonania, że polska klasa średnia wywodząca się z uwarunkowań okrągłostołowych dźwignie Kraj i w ciągu 40 lat "dogonimy i osiągniemy " poziom życia panujący w Europie Zachodniej. Człowiek sukcesu w Polsce cieszył się zawsze szacunkiem i poważaniem jeśli ten sukces był wynikiem pracy, roztropności i szczęścia . Nie cieszył się natomiast kiedy wyrastał z protekcji i kolaboracji z nieszanowaną, przez zdecydowaną większość Polaków, władzą. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 15:40 Homoś, co to znowu za bełkot? "Klasa średnia, wywodząca się z uwarunkowań okrągłostołowych" - co to takiego? Przy okrągłym stole siedział reżym i opozycjoniści, klasa średnia nie wywodziła się z "uwarunkowań", nie miała do nich praktycznie nic, była obok. Później ze związków ze starą zrodziła się też nowa nomenklatura. Prezesa to zaliczymy do starej, komunistycznej, bo jest w niej od urodzenia (resortowi bracia+Księżyc - "niby nic, a tak to się zaczęło"). Dziś znów rządzi reżym, coraz bardziej podobny do komunistycznego ortodoksyjnego. Tyle że obecnie, na nowy Okrągły Stół, raczej nie pójdziemy. Będzie Powstanie. -- PiS nie robi, tylko mówi, a jak robi, to odwrotnie, niż mówi - © Piq. Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 16:42 Naucz się w końcu czytać ze zrozumieniem. Wiem, że to niezwykle trudne dla psa a szczególnie takiej rasy jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 16:18 Tak, ale jest takie powiedzonko, że człowiek może wyjść ze wsi, ale wieś z niego dopiero w którymś pokoleniu. M. Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 16:35 Takie zjawisko jest doskonale widoczne na FK. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 17:46 Przewidział to już dawno temu poeta: KTO RZĄDZI ŚWIATEM? "Po latach rozmyśliwań niemal u schyłku życia, dokonałem niezmiernie głębokiego odkrycia. Moje wielkie odkrycie raz na zawsze, niezbicie rozwiązuje odwieczna zagadkę, mianowicie, rozstrzyga nieomylnie, ustala niezachwianie ostateczna odpowiedz na ciekawe pytanie, co dręczy nas od wieków i wciąż wraca od nowa: kto rządzi światem? jaka mafia anonimowa? Nie wierzcie w bajki. Nie ma żadnego synhedrionu sekretnych władców. nie ma żadnych "mędrców Syjonu". Wiec to bajka. i bujda, ze "światem rządzą kobiety" i nieprawda, ze światem rządzą Żydzi - niestety. Nie my, t.j. nie oni. nie Żydzi i nie masoni, nie mormoni, nie kwakrzy nie fabrykanci broni. Nie junkrzy, nie sztabowi wojskowi kondotierzy, nie monopole, kartele, bankierzy nie bukmacherzy, Nie związki zawodowe, nie "standard oil", nie Watykan, nie internacjonałka kalwinów czy anglikan, nie międzynarodówka komuny, czy "kapitału" - Ktoś inny. kto? - pytacie. zaraz, ludzie, pomału. Gotowiście na wszystko? Ha, dobrze, jam tez gotów. Słuchajcie: światem rządzi wielka zmowa idiotów. Światem rządzi sekretna międzynarodówka agresywnego durnia i nadętego pólglówka. Trade union grafomanów, tajna loża bęcwałów, klub ćwierćinteligentów, konfederacja cymbałów, aeropag jełopów, jałowych namaszczeńców, pompatycznych ważniaków, indyczych napuszeńców. To oni, sprzymierzeni w powszechnym związku, który rozstrzyga o powodzeniu teatru, literatury. Gramofonowej płyty, filmu, obrazu, symfonii. to oni decydują o kulturze, to oni. Przydzielają posady stypendia, nagrody, szanse, ordery, renumeracje, bonusy i awanse. Samym instynktem głupoty odnajdują się wzajem. Rozumieją się wspólnym językiem i obyczajem. I hasłem, które woła z ochota raźna i raczą: kretyni wszystkich krajów łączcie się! wiec się łączą. Przeciw wszelkim ambicjom, przeciw wszystkim talentom, przeciwko swoim wrogom, przeciw nam - inteligentom. To oni - pan generał, co dziś rozumie bezwiednie, jak dziś w cuglach, szach mach, wygrać wszystkie wojny poprzednie. To cenzor, który skreśla wszystkie mądre kawały, tak, aby w rękopisie same głupie zostały. To krytyk, co bełkoce, chociaż nikt go nie słucha i czepia się cudzego pióra, jak wesz kozucha. Ekonomista, który kosztem ogólnej nędzy uzdrowi "wymianę dewiz" i "pokrycie pieniędzy". To polityk, mąż stanu dyplomata, co wkopie niewinnych ludzi w Azji, w Afryce i w Europie w tak trudne sytuacje, w tak kręte labirynty, w tak polityczne kanty i dyplomatyczne finty, ze z nich jedyne wyjście na świat i światło Boże - przez wojnę, której nikt nie chce, przez morze krwi i morze lecz. - oni nas trzymają w ryzach, za twarz i pod batem. to ONI - i to jest właśnie ta mafia, co rządzi światem. A jaka na nich rada? Bo czuje moi mili, ze z dziecięcą ufnością pytacie mnie w tej chwili, muszę prawdę powiedzieć, wbrew ufności dziecięcej: niestety, nas jest za mało. Durniów jest znacznie więcej. My skłóceni, wiec słabi. durnie zgodni, wiec silni. my się często mylimy. durnie są nieomylni. My sceptycy, zbłąkani na ziemi i na niebie - a ONI tak aroganccy i tacy pewni siebie i tacy energiczni ze serce z trwogi mdleje. Ach, nie znam żadnej rady. Mam tylko jedna nadzieje. Żyje tylko ta drobna otucha i nadzieja ze my umiemy śmiać się. A durnie nie umieją. Kto wie... może po wiekach, kto wie... może w oddali, to jedno przed durniami obroni nas i ocali. Tym śmiechem was zasłonię i do serca przygarnę. I może nie pójdziemy ze wszystkim na he... marne" Marian Hemar, 1961r. Odpowiedz Link Zgłoś
bogucjusz Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 16:15 Odsetek inteligencji jest w Polsce zastraszająco niski. Mówię o inteligencji z tradycjami, czyli o takiej, która wychowywała się w domu, gdzie pod ścianą stała półka z książkami, a nie widły. Złożyły się na to historyczne uwarunkowania, zabójcze wręcz dla tej warstwy społecznej. W czasie wojny hitlerowcy i sowieci postawili sobie za cel fizyczne unicestwienie ludzi wykształconych, co w dużym stopniu im się udało. Szacuje się, że ok. 35% inteligencji uległo biologicznemu wyniszczeniu. Powojenny status-quo, stalinizm, wydarzenia z roku 1968, później stan wojenny - to wszystko nie sprzyjało odrodzeniu się inteligencji, której przedstawiciele coraz liczniej decydowali się (i decydują nadal) na emigrację. W naszym kraju panuje dyktatura umysłowego proletariatu z wiejskim rodowodem. Intelektualne buractwo, chłopski upór trwania w ciemnocie i zacofaniu. To Polska wąsatych Januszów, dobrze sportretowanych przez seriale typu "Kiepscy". I stąd takie, a nie inne wyniki wyborów, takie, a nie inne "elyty" władzy, taki, a nie inny typ religijności. Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 16:33 Czy inteligencję tych Panów można uważać za tradycyjną i wzorową: Ireneusza Krzemińskiego, Radosława Markowskiego, Janusza Majcherka, Janusza Czapińskiego, Andrzeja Zolla, Wojciecha Sadurskiego, Leszka Balcerowicza, Wiesława Władyki czy Marcina Króla? Odpowiedz Link Zgłoś
bogucjusz Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 16:53 Zadanie tego pytania nie najlepiej świadczy o twojej inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 17:01 Gdybym był inteligentem całą gębą nie pisałbym na tym forum. Przekonywująco? Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Zapomniales, ze NKWD postepowalo identycznie 08.02.16, 16:50 na zajetych terenach zajetych przez Armie Czerwona. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 16:24 mariner4 napisał: > W I RP szlachta stanowiła prawie 1/3 populacji. W Zachodniej Europie około 6%. > Winny był nioski stopień urbanizacji, wynikający z niskiej gęstości zaludnienia. To tylko czesc prawdy: w I RP majatek ziemski dziedziczyli wszyscy potomkowie. W Europie zachodniej obowiazywala zasada primogenitury. Wymuszalo to na drugim, trzecim synu przygotowanie do zycia z innych zrodel dochodu ( sluzba wojskowa, urzedy panstwowe, pozniej kariera naukowa, rzadziej kariera kupiecka czy zakladanie fabryk). Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 16:38 Inteligencja to zdolność intelektualna. Ludzie majętni rzadko bywają inteligentni, chyba, że są Żydami. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 17:29 mam wrazenie, ze nie przyczytales tekstu, ktory jest przedmiotem dyskusji. Na samym poczatku autor definiuje dwa znaczenia slowa inteligencja: 1) pojętność, „zdolność poznawcza polegająca na zdobywaniu wiedzy o rzeczywistości i wyzyskiwaniu tej wiedzy w życiu”. (Jest tam też mowa o dwu odmianach inteligencji: praktycznej, czyli zdolności do celowego i skutecznego działania; oraz teoretycznej, rozumianej jako zdolność poprawnego rozumowania). Naukowcy spieraja sie od lat czy wysoka inteligencje (wyrazana czesto przez wskaznik IQ) sie dziedziczy czy nabywa. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Re: O inteligentach, nie tylko forumowych, warto! 08.02.16, 17:51 Tutaj bzdurzysz... Jeżeli kop0muś trafił się spadek to czasem może tak. ale żeby samemu dojść do pieniędzy, trzeba mieć głowę! Fakt, że Żydzi kiedyś opanowali bankowość, ale to dawno i już nieprawda. A to z prostego powodu, że katolikom dopiero od połowy XIX wieku wolno się tym zajmować. Przedtem to był tzw "grzech lichwy". Żydom wolno było to robić, a że życie nie znosi próżni, to sprostali zapotrzebowaniu. Nawet Kazimierz Wielki miał żydowskiego bankiera. M. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 blad metodologiczny 08.02.16, 16:48 Polska szlachta to wg wszelkich wiarygodnych oblicen jedynie I AZ 10% spoleczenstwa DUZO , gdy sie porowna z francuzka czy angielska ,ktora miala prawa do wystepowania w Stanach Generalnych czy angielskim Parlamencie jeszcze w XIX w Przypominam , ze polska szlachta miala nieograniczone prawa do reprezentcji sejmowej I wyboru Krola ( Prezydenta ) juz w XVI wieku Francuzka arystokracja z tego samego okresu to liczba paru tysiecy osob O Cromwellowskiej Brytanii lepiej nie wspominac Wowczas mieszczanstwo jako klasa I to zarowno w Polsce jak I na zachodzie Europy nie istialo I nie ialo zadnych wplywow Twoje opinie sa zupelnie nie uprawnione, sugerujesz , ze ci co sie zasiedzieli w urzedach np.skarbowych to potomkowie klaasy szlacheckiej , ktorzy z nieufnoscia patrza na tych pochodzacych z mieszczanstwa , rzemiosla , nowego biznesu.. W Polsce? Powojennej Polsce ?...Zgnojonej przez komunistow , ich pomiotu ...? Sobie chyba kpisz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy 10 % - a nie 30 !!! 08.02.16, 17:21 mariner4 napisał: W I RP szlachta stanowiła prawie 1/3 populacji. W Zachodniej Europie około 6%. 10 % - a nie 30 % - na co ci juz uwage zwrocil Krystian - a ja potwierdzam. Gdy sie udaje, ze cos sie wie - to wypadaloby nie robic tak razacych bledow? Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj A co z Intligentami? 08.02.16, 15:21 Z wyższej półki kulturowej co to z ziemi polski do Wolski- można powiedzić? Co z tymi co wymyślają takie idiotyzmy jak partiotysss gospodarczy, czy patalogię, albo chcOM sużyć i suchać? A w rzeczywistości kryją się za plecami innych i srają we własne gniazdo? Co dalej z takimi świrami? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Czy ja wiem, czy warto? 08.02.16, 15:59 Tekst prof. Skoczyńskiego dość miałki i pełen "prawd obiegowych". Może zaproponuj jakiś konkretny fragment do przedyskutowania. Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Re: Czy ja wiem, czy warto? 08.02.16, 16:49 Fragment budzący moje zainteresowanie: ..."Kształceniu i kształtowaniu inteligencji jako grupy, stawianej do niedawna najwyżej w hierarchii społecznej, nie służy też szkolnictwo wyższe: zarówno akademickie jak i zawodowe. Polskie uniwersytety lokują się na szarym końcu w rankingach wyższych szkół światowych i europejskich, w związku z tym ? zapewne dla poprawienia sobie nastroju ? dwa czołowe uniwersytety: warszawski i krakowski co roku zamieniają się miejscami: pierwszym i drugim. Niedoinwestowanie uczelni akademickich powoduje, że młodzież (zwłaszcza pochodząca z zamożnych środowisk) coraz częściej wybiera studia za granicą. Śmiesznie niskie uposażenia kadry nauczającej są powodem, że spauperyzowani nauczyciele akademiccy pracują na dwu legalnych i paru nielegalnych etatach ze skutkiem, który zilustruję przykładem. Niedawno doktorant filozofii zapytał mnie, jak uniknąć wykładów prof. X, którego słuchał już dwukrotnie: raz na uczelni zawodowej, drugi raz na uniwersytecie, a teraz ma je w programie studiów doktoranckich i podejrzewa, że to samo usłyszy raz trzeci? Prawdziwą zmorą szkolnictwa wyższego w Polsce są państwowe i prywatne szkoły zawodowe, które pospiesznie tworzono na przełomie stuleci, aby ? w ten mało przemyślany sposób ? przeciwdziałać wzrostowi bezrobocia. Zamiast wzmacniać uczelnie akademickie w tradycyjnych ośrodkach edukacyjnych państwo polskie, borykające się stale z ogromnymi trudnościami budżetowymi, powołało w całym kraju sieć szkół półwyższych (licencjackich) po to, by ? jak wówczas mówiono ? dać szanse najuboższej młodzieży z regionów cywilizacyjnie zaniedbanych czy zapóźnionych w rozwoju. Ideę tę natychmiast podchwyciły samorządy lokalne, dla których ?wyższa uczelnia? najpierw stała się ?punktem honoru?, potem ?oczkiem w głowie?, a następnie źródłem doskonałego interesu. Dla samorządowców i związanej z nimi ?kadry nauczającej? edukacja (o wychowaniu w ogóle nie wspominano) stała się parawanem dla wywierania nacisków, wpływów, presji ? wreszcie dodatkowych etatów wymuszanych na ?rektorach? takich uczelni przez: burmistrza, prezydenta miasta, starostę powiatowego i przewodniczących różnych ciał samorządowych, wyłącznie po to, by dać pracę swoim krewnym i znajomym. Państwowe szkoły zawodowe rosły jak grzyby po deszczu; średnio co 30 km (jak to ma miejsce w przypadku Jarosławia i Przemyśla). Znalazły się one nie tylko pod przemożnym wpływem lokalnych samorządów, lecz natychmiast traktowane były jak prywatne folwarki (vide szkoła wyższa w Jarosławiu, w której dla usunięcia rektora trzeba było specjalnej ustawy sejmowej!). Zmowa rektorów PWSZ-ów sprzed dwu lat uniemożliwiła obecnej pani minister szkolnictwa wyższego pozbycie się tzw. rektorów założycieli, którzy wydłużyli sobie urzędowanie o kolejną kadencję. Za państwem, jak za ?panią matką? poszli co sprytniejsi naukowcy i biznesmeni, powołując jeszcze większą sieć zawodowych szkół prywatnych, specjalizujących się głównie w ?zarządzaniu i bankowości?. I trzeba stwierdzić, że zrobili na tym niezły interes. Szkoły państwowe przy naborze początkowo zachowywały pozory selekcji np. w jednej z PWSZ na Podkarpaciu można się było dostać na kierunek muzyczny, jak się umiało odróżnić skrzypce od fletu! W szkołach prywatnych wystarczyło się zapisać i wpłacić czesne. W następstwie tego edukacyjnego boom?u sejm podjął uchwałę o wspieraniu szkół prywatnych, a ich studentów zrównał w prawie pobierania państwowego stypendium. Tymczasem młodzież studiująca w przeważającej liczbie tego typu szkół wcale nie jest zainteresowana zdobyciem wiedzy czy wykształcenia. Liczy się dla niej tylko ?papier?, czyli dyplom ukończenia uczelni, z którym startuje w życie. Nie może potem wyjść z podziwu, że szanujący się pracodawca takiego dyplomu w ogóle nie bierze pod uwagę. O studentach tych szkół trudno wypowiadać się niekrytycznie, skoro ani dostanie się na nie, ani pobyt w nich nie wymagają praktycznie żadnego wysiłku. Toteż znikomy procent ich absolwentów zdolny jest do podjęcia studiów magisterskich w uczelniach typu akademickiego. I jeszcze jedna uwaga z autopsji: młodzież zarówno prywatnych jak i państwowych szkół wyższych typu zawodowego do perfekcji opanowała sztukę odpisywania. A ponieważ większość egzaminów jest tam przeprowadzana w formie testów, rutynowany wykładowca potrafi ? bez znajomości studentów, za to na podstawie powtarzających się błędów ? wskazać, kto gdzie siedział podczas egzaminu pisemnego. Zdarzają się przypadki, że student zamiast zdawać przedmiot, proponuje wykładowcy pieniądze, nie widząc w tym nadużycia ani czegoś niestosownego." ... Odpowiedz Link Zgłoś
stop-obludzie Re: O inteligentach, takie przemyślenia 08.02.16, 16:42 1. Edukacja za PRL to był mocny punkt a nie słaby. Odziedziczyliśmy dobrze wyedukowaną klasę średnią która z powodzeniem "podbijała" świat na emigracji. 2. Poziom inteligencji jest systematycznie zaniżany co uchwycam w 100% w postaci debaty politycznej - 20 lat temu ludzie w TV odpowiadali na pytania. Nie do pomyślenia było żeby ktoś po prostu bredził nie na temat. Dzisiaj jest dokładnie na odwrót... - Olejnik zrobiła markę i sławę cisnąc bezlitośnie o merytoryczne odpowiedzi po 20 razy. dzisiaj sama szczuje o duperele i inwektywy typu "co pan myśli że tamten pan powiedział o tamtej Pani to a sro - czy to ładnie czy należy przeprosić ?" 3. Polska szkoła uczy zaściankowego, upadłego spojrzenia na świat smutami i tandetnymi głupimi wypocinami Mickiewicza i Słowackiego którymi dzieci są katowane potwornie. Ci wieszcze poza ładnymi wierszami przekazują chory durny światopogląd - że oto nie Polacy są winni za swoje klęski tylko spisek. Znamy to skądś ? 4. Polska szkoła uczy historii pociętej. Winy, głupota, koszmarne błędy Polaków są pomijane lub poruszane zdawkowo a największe bezsensowne kretyństwa wałkowane jako największe sukcesy. Dajmy taką mowę Becka w 1939. Debil wiedział, że nie mamy czołgów, nie mamy myśliwców, wywiad zna tylko wschód, nie ma podpisanego konkretnego planu ataku Francji na Niemcy w przypadku wojny, po prostu staliśmy z gołą dupą czekającą na szpicrutę. Ale dzieci się uczą jak on wspaniale Hitlerowi powiedział. Ależ on powiedział. Hitler się wkurzył i stłukł kieliszek. Może. A potem z palcem w tyłku wygazował w pień 20% narodu. Ale Beck mu powiedział ze hej. To jeden z wielu soczystych przykładów. A historia to wiedza świata - kto jej nie zna popełnia te same błędy, które popełnili inni. Wycinanie swoich błedów i głupoty z historii to nie szowinizm tylko głupota - bo skazuje nas na powtarzanie tych samych błędów... 5. Brakuje potwornie wiedzy o mechanizmach państwa. Takich podstawowych. Zamiast ryć na pałę budowy pantofelka ludzie mogliby poznać podstawy typu - co to jest inflacja - jak wygląda budżet państwa - co to są obligacje - ile pieniędzy płacimy w różnych podatkach i ile wydajemy na obsługę zadłużenia - jak działa VAT - itp - podstawy. Podstawy które sprawiłyby że jak wyjdzie przed telewizor kurduplowaty debil i powie, że on ma wspaniały plan budowy państwa polegający na rozdawaniu forsy jednym kosztem ich sąsiadów i dzieci które będą spłacać dług za ten idiotyzm przez dekady - to od razu go wyśmieją. **** Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Re: O inteligentach, takie przemyślenia 08.02.16, 16:57 Przyznaj, że to nie jest prawda: 3. Polska szkoła uczy zaściankowego, upadłego spojrzenia na świat smutami i tandetnymi głupimi wypocinami Mickiewicza i Słowackiego którymi dzieci są katowane potwornie. Ci wieszcze poza ładnymi wierszami przekazują chory durny światopogląd - że oto nie Polacy są winni za swoje klęski tylko spisek. Znamy to skądś ?"... W polskiej kole nauczają polscy inteligenci. Zastanów się kto ich wyedukował i dlaczego właśnie tak? Przeczytaj uważnie polecany tekst z "Kronosa" Odpowiedz Link Zgłoś
stop-obludzie Re: O inteligentach, takie przemyślenia 08.02.16, 17:15 W sensie w tym Kronosie jest odniesienie do tego ? który paragraf ? Trochę przeczytałem ale potem robi się przefilozofowane i nudnawe. Co nie jest prawda ? że mickiewicz słowacki i ktoś tam jeszcze wymyślali jakieś chore brednie, że Polska jest mesjaszem narodów ciepiącym na krzyżu itd... ? Dzwoni mi to uszach do dzisiaj bo szlag mnie trafiał co za beznadziejną ciemnotę mi się wciska. Odpowiedz Link Zgłoś
bogucjusz Re: O inteligentach, takie przemyślenia 08.02.16, 17:07 stop-obludzie napisał: > 5. Brakuje potwornie wiedzy o mechanizmach państwa. Takich podstawowych. Zamias > t ryć na pałę budowy pantofelka ludzie mogliby poznać podstawy typu - co to jes > t inflacja - jak wygląda budżet państwa - co to są obligacje - ile pieniędzy pł > acimy w różnych podatkach i ile wydajemy na obsługę zadłużenia - jak działa VAT > - itp - podstawy. Podstawy które sprawiłyby że jak wyjdzie przed telewizor kur > duplowaty debil i powie, że on ma wspaniały plan budowy państwa polegający na r > ozdawaniu forsy jednym kosztem ich sąsiadów i dzieci które będą spłacać dług za > ten idiotyzm przez dekady - to od razu go wyśmieją. Podpisuje się obydwiema rękami. Plus ukierunkowana praktycznie matematyka, zamiast arcus sinusów - różnice między procentem a punktem procentowym, jak się liczy odsetki proste, a jak składane, etc, itp, żeby później nie było płaczu i zgrzytania zębów w banku i "niech rząd coś zrobi, wyrolowali mnie na kredycie, Żydzi, kapitaliści". Ale tego nie będzie, bo w oświacie IV RP oczkiem w głowie jest "nauka" o niepokalanym poczęciu i chodzeniu po wodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Re: O inteligentach, takie przemyślenia 08.02.16, 17:11 Czy to jest Twoje świadectwo własnej inteligencji? A może uważasz, że przepustką do warstwy, potocznie zwaną, inteligencką wystarczy znajomość algebry? Odpowiedz Link Zgłoś
bogucjusz Re: O inteligentach, takie przemyślenia 08.02.16, 17:19 Daj już sobie spokój, temat tego wątku wyraźnie cię przerasta. Odpowiedz Link Zgłoś
stop-obludzie Re: O inteligentach, takie przemyślenia 08.02.16, 17:23 Dokładnie :) - taki prosty pomysł - skoro tłuką dzieci zadania to niech potłuką z liczenia rat i kosztu kredytu w różnych opcjach. Ale nikt na to nie wpadł w MEN. A na fizyce mogliby np policzyć siły przeciążenia i tarcia w samochodach na różnych zakrętach i w poślizgach :) Takie kurcze same jak jest tylko do tego przydatne do poznania otaczającej człowieka rzeczywistości w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Cóż dobrego można rzec o inteligencji tych osób? 08.02.16, 17:08 Jakuba Sobieniowskiego, Macieja Knapika, Macieja Mazura czy Katarzyny Kolendy-Zaleskiej oraz „publicystyka” Andrzeja Morozowskiego, Małgorzaty Łaszcz, Anity Werner, Justyny Pochanke czy Grzegorza Miecugowa ? Czy i ją uznać należy za wzorową? Odpowiedz Link Zgłoś
stop-obludzie Re: Cóż dobrego można rzec o inteligencji tych os 08.02.16, 17:19 chodzi ci o opinię o publicystyce w sensie prowadzenia dyskusji politycznej czy jakieś wyrafinowane filozofowanie ? Odpowiedz Link Zgłoś
soviethombre Wiecej luzu i namysłu, forumowy inteligencie! 08.02.16, 17:19 dla relaksu: www.youtube.com/watch?v=C4c8nw9e2cE Odpowiedz Link Zgłoś