pies_na_czarnych
08.02.16, 14:14
Jak na razie wiemy tylko, że Macior opiera się na znalezionym protokole zniszczenia. Ten "protokół" to jest zwykły świstek papieru, na którym nie widnieją żadne nazwiska ani podpisy osób, które podobno niszczyły dokumenty. Prokuratura wojskowa nic o tych papierkach nie wie.
Wszystko mi tu śmierdzi tak samo jak podrobiona lojalka PrezesPana.