Konflikt interesów posła Miazgi?

11.02.16, 16:21
"Po spotkaniu z przedsiębiorcami rządzący wycofują się z części zapisów krytykowanego projektu ustawy o tzw. podatku obrotowym. Ma być większy próg podatkowy, stawka liniowa oraz zmiana definicji franczyzy. - Teraz czekamy na to, żeby rząd przedstawił zmiany na piśmie - zaznaczają przedsiębiorcy"

Read more: wyborcza.biz/biznes/1,147743,19612008,po-spotkaniu-z-handlowcami-rzad-roki-krok-w-tyl-beda-zmiany.html#ixzz3zsBD41vD

W artykule można przeczytać też krótką wypowiedź wspomnianego pana posła:

"Mieczysław Miazga, też właściciel niewielkich zakładów mięsnych w Bieszczadach Smak Górno, a zarazem poseł PiS, przyznaje, że jest umiarkowanie zadowolony. - Konsultacje będą przedłużone do końca lutego, sprawę franczyzy załatwiliśmy, będzie jednolita, nieprogresywna stawka podatkowa. Jest nieźle".

27 stycznia pan poseł był uprzejmy wygłosić w Sejmie oświadczenie:

"Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Proponowany obecnie przez rząd podatek redukujący nieuzasadnioną przewagę sieci sklepów wielkopowierzchniowych nad małymi sklepami jest od dawna bardzo potrzebny(...) Wprowadzenie proponowanych przez rząd zmian da szansę na odbudowę rodzimego handlu, pozwoli chociaż częściowo wyrównać niesprawiedliwe dysproporcje i wyhamować degradację polskiego rynku (...) Bez podatku proponowanego przez rząd najpóźniej za kilkanaście lat Polska stałaby się jedną wielką kolonią handlową".

Zestawiając te dwie wypowiedzi zastanawiam się, z czego tak naprawdę pan poseł jest umiarkowanie zadowolony, skoro dwa tygodnie temu oświadczał, że propozycja rządu jest nie tylko dobra, ale nawet konieczna. Dziś raduje się, że będą konsultacje i zmiany w założeniach rządu.

Poczuł gorący oddech fiskusa na karku?
    • az43 Re: Konflikt interesów posła Miazgi? 11.02.16, 16:33
      Z bardzo prostego powodu-nie wiedział co mówi.A zrozumienie tego co czytał(zakładam,że czytał) przekracza jego mozliwości.
Pełna wersja