mara571
13.02.16, 07:57
sie smiala, kiedy analizowano fragmenty jego wypowiedzi dla Bilda:
"Poprzedni rząd realizował tam (w mediach) określony lewicowy program. Tak jakby świat według marksistowskiego wzorca musiał automatycznie rozwijać się tylko w jednym kierunku - nowej mieszaniny kultur i ras, świata złożonego z rowerzystów i wegetarian, którzy używają wyłącznie odnawialnych źródeł energii i walczą ze wszelkimi przejawami religii. To ma niewiele wspólnego z tradycyjnymi polskimi wartościami"
koncentrujac sie na rowerzystach i wegetarianach.
Niemiecki rzad od lat wspiera i rowerzystow i wegetarian, ze o tworzeniu nowej mieszaniny ras i religii nie wspomne. Wedlug tych ideologii wszyscy maja wspozyc ze soba bez przemocy.
A tymczasem pionierzy tego ruchu pokazuja swoja prawdziwa twarz w berlinskiej dzielnicy Kreuzberg:
"W nocy z soboty na niedzielę jedną z ulic w pobliżu centrum Berlina przejechała grupa siejących popłoch i zniszczenie zamaskowanych rowerzystów. Liczyła od 20 do 40 osób (niektóre źródła twierdzą, że nawet 50) i działała w sposób planowy i zorganizowany. Jedni z napastników rozbijali szyby zaparkowanych przy Flottwellstrasse samochodów, inni wrzucali do ich wnętrza pojemniki z łatwopalnym płynem i podpalali. W ten sposób w krótkim czasie spłonęło przynajmniej 27 aut i to, dodajmy, nie byle jakich. Cykliści starannie wybierali marki i modele, koncentrując się na mercedesach, porsche i bmw. Łączną wartość zniszczonych aut szacuje się na około milion euro."
www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/news-rowerzysci-nie-sa-porzadnymi-obywatelami,nId,2143789#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox