pieluchy-i-sliniaczki
13.02.16, 17:53
Chciałbym sie dowiedzieć od PiSich, dlaczego "polska" delegacja rządowa jedzie do Moskwy i tam płaszczy się przed rosyjskim MSZem, wykonując pojednawcze gesty, a jednocześnie (wzywając UE i NATO) PiS rozmyślnie psuje relacje z Niemcami? Nie, nie zachowuje rezerwy czy nie dystansuje się, nie rozmawia sobie na drażliwe tematy po gabinetach, tylko zwyczajnie jest stroną publicznie zajmującą negatywne stanowisko wobec największego, najbardziej wpływowego i najbliższego sąsiada.
Czy któryś ze zwolenników PiSiej rosyjskiej agentury może mi to wytłumaczyć?