W Nowym Jorku dzieją się rzeczy niesamowite

16.02.16, 21:17
Pierwszy cud polega na tym, że związana z PO pani konsul Urszula Gacek tak oczarowała tamtejszą Polonię, że wszyscy Polonusi wypowiadają się o niej bardzo pozytywnie. Prawdopodobnie jest jakąś hipnotyzerką, czy cuś, ale w sumie nieważne jak ona tego dokonała - ważne, że po raz pierwszy od niepamiętnych czasów Polacy zgodnie kogoś chwalą, a co ciekawsze - ten ktoś niekoniecznie należy do ich obozu politycznego.
I tu kończy się bajka, niestety, bo pisowcy, jak to pisowcy, w żadne cuda nie wierzą, w związku z czym domniemaną cudotwórczynię wylewają na bruczek, bo mają przecież całą masę o wiele lepszych kandydatów na urząd konsula generalnego w Nowym Jorku. I tutaj zaczyna zanosić się na coś, czego do niedawna nikt nie był w stanie sobie wyobrazić. PiS postanowił chyba stracić sympatię amerykańskiej Polonii, a jak PiS postanowi coś stracić, to nie ma pomiłuj - straci na pewno. Do czego mu to potrzebne? Na razie trudno powiedzieć. Zapewne stanowi to część jakiegoś wielkiego i genialnego planu Jarosława Kaczyńskiego.

natemat.pl/171615,pis-nadepnal-na-odcisk-polonii-msz-odwolal-lubiana-pania-ambasador-to-aroganckie-korzystanie-z-pelni-wladzy
Pełna wersja